Rozmowy z K.

Czy to jest to całe „życie”? 

ilustracja Karolina Mazurkiewicz
Napisz do mnie, tak jak się mówi czasem do księżyca. Dwa razy w miesiącu wybiorę list lub listy, na które odpowiedź może przydać się nam wszystkim. Nie muszą być poważne, nie muszą być głębokie – ale mogą też być niezwykle istotne i prawdziwe. Zawsze chciałam to robić: słuchać i myśleć o tym, co usłyszałam.

yz

 


Droga K!

Mam wrażenie, że rzeczywistość mnie przerasta. Nie mogę sprostać jej prostym wyzwaniom. Każdy dzień odbywam w biegu, od momentu, kiedy się budzę, do chwili, kiedy padam zmęczona na łóżko. Prysznic, makijaż, odprowadzanie dziecka do przedszkola, praca, zakupy, powrót, spędzanie godziny z dzieckiem i partnerem; wieczorem nie wiem już, jak się nazywam, i mogę tylko obejrzeć w telewizji głupi serial. Czuję się w środku całkowicie pusta. Książki od początku do końca nie przeczytałam już od wieków. Nie chodzi o to, że jestem zmęczona; raczej o to, że ta bieganina mnie jakoś wypatroszyła. Łapię się na tym, że nie mam żadnych uczuć i marzę tylko o tym, żeby wszyscy mi dali spokój. Masz jakąś radę na to? Czy tak po prostu ma być, to jest to całe „życie”?

Elsa

 


Chcesz przeczytać do końca? Wykup dostęp online

Liczba artykułów dostępnych w całości bez logowania się w naszym serwisie: 0 z 0

Wykup dostęp online

Droga Czytelniczko, Drogi Czytelniku, jeśli nie masz nic przeciwko temu, żeby Twój list został opublikowany w kolejnych odsłonach cyklu Karoliny Lewestam prosimy o dodanie w treści e-maila formułki o następującej treści: Wyrażam zgodę na publikację mojego listu w serwisie www.magazynpismo.pl w całości lub we fragmentach wybranych przez redakcję, ze wskazaniem mojego imienia, a także na dokonywanie przez redakcję korekty tekstu na potrzeby takiej publikacji. Dziękujemy!

FreshMail.pl