Anegdota

Knajpa

Lokal po drugiej stronie ulicy znowu stoi pusty. Pamiętam, że kiedy się tutaj sprowadziłem, naprzeciwko była restauracja „Kolorowa”. Wpadałem tam czasami kupić papierosy u szatniarza, który miał wszystko spod lady – papierosy, rajstopy i dolary.

Za każdym razem zastanawiałem się, dlaczego ta knajpa nazywa się „Kolorowa”. Sąsiad twierdził, że to ze względu na kierowniczkę, która była niezwykle barwna. Zwłaszcza na głowie… włosy miała …

Zarejestruj się, by przez miesiąc czytać Pismo bez ograniczeń.

Liczba artykułów dostępnych w całości bez logowania się w naszym serwisie: 0 z 0

Zarejestruj się

FreshMail.pl