Twój dostęp nie jest aktywny. Skorzystaj z oferty i zapewnij sobie dostęp do wszystkich treści.


Przeczytaj i słuchaj bez ograniczeń. Zaloguj się lub skorzystaj z naszej oferty

Apteczka

Mery Spolsky. Składam się z liryki i szaleństwa

POSŁUCHAJ

Kultura jest dla mnie lekarstwem na wszelakie codzienne smutki. Od dawna przejawiam też dziwną fascynację atrybutami sanitariuszy, dlatego tym bardziej ucieszyłam się na myśl o przedstawieniu swojego kulturalnego niezbędnika w formie podręcznej apteczki.

Wszystko, co mnie ratuje, trzymam na półce przy łóżku. Jest tam stosik moich ulubionych książek biograficznych, pocztówki Alfonsa Muchy przywiezione z wakacji i mnóstwo figurek buldożków francuskich, na punkcie których mam prawdziwą obsesję – nawet moja pościel jest cała w ich podobiznach!

Najważniejszym przedmiotem w mojej apteczce od lat pozostaje jednak autobiografia Salvadora Dalego, Moje sekretne życie. Wracam do niej za każdym razem, gdy brakuje mi inspiracji. Ogromne wrażenie zrobił na mnie sposób, w jaki Dalí dzieli się w niej swoimi artystycznymi wizjami – to tak naprawdę kompletny, odautorski instruktarz potrzebny do tego, by zrozumieć jego dzieła. Szkoda, że nie działał nigdy na gruncie muzycznym. Sądzę, że tam również mógłby wywołać niemałe zamieszanie.

Ciechowski potrafił wywoływać w słuchaczach prawdziwe ciarki. Chciałabym, by moje kawałki również w ten sposób działały na ludzi, żeby nikomu nie kojarzyły się z muzyką z windy.

Poznając twórczość Dalego, odkryłam też, że sama mogę eksperymentować. Przestałam obawiać się łączyć ze sobą z pozoru niepasujące do siebie dźwięki instrumentów akustycznych i mocne, elektroniczne bity. Tak właśnie powstawały patenty na moją ostatnią płytę – Dekalog Spolsky. Wcześniej nagrałam też inspirowany Dalim kawałek Salvador Spolsky, mówiący o tym, jak ważne jest, by mieć dla kogo tworzyć całą tę sztukę. Muzą Dalego była Gala, dla mnie są to moi fani, którzy nazwali się Ludźmi Spolsky.

O ile Dalí nieustannie inspiruje mnie przy pracy nad muzycznym kształtem utworów, o tyle gdy chodzi o ich pisanie, moim największym mistrzem jest Grzegorz Ciechowski. Na półce trzymam zmaltretowaną przeze mnie biografię jego zespołu autorstwa Leszka Gnoińskiego – Republika. Nieustanne tango. Już gdy byłam mała, zasłuchiwałam się, często w ogóle nie rozumiejąc znaczenia, w ich piosenkach. Jest to niewątpliwie zasługą mojej mamy – to ona była największą fanką Republiki. Do dziś z sentymentem wracam do ballady Śmierć na pięć, do której wiele razy wspólnie tańczyłyśmy w salonie.

W liryce Ciechowskiego najbardziej imponują mi te wszystkie metafory, które tworzył – nigdy nie byłam do końca pewna, czy pisze on o miłości, czy o Polsce. Komponując tego typu utwory, trudno jest nie popaść w banał i nie powielać schematów. W końcu na temat miłości już wiele zostało powiedziane. Ciechowski jednak potrafił wymykać się kliszom i wywoływać w słuchaczach prawdziwe ciarki. Chciałabym, by moje kawałki również w ten sposób działały na ludzi, żeby nikomu nie kojarzyły się z muzyką z windy.

Zdecydowanie bardziej wolę być kontrowersyjna niż nijaka. Dlatego w swoich tekstach zawsze staram się zachowywać dystans do świata. Takiego podejścia nauczyłam się od Katarzyny Nosowskiej, której książki także trzymam przy łóżku. Jej ironiczne spojrzenie na rzeczywistość w tej świetnej, literackiej formie bawi mnie do łez. Lubię więc czasem przypominać sobie poszczególne fragmenty, zwłaszcza w momentach, gdy czuję się naprawdę zdołowana.

Gdy Nosowska nie pomaga, na ratunek przychodzi muzyka – najnowsza płyta Duy Lipy Future Nostalgia od razu stawia mnie na nogi. Podobnie jak energetyczne kawałki zespołu Die Antwoord. Myślę, że na mojej playliście znajdzie się też wiele innych zespołów, ale nie ukrywam, że większość z nich jest raczej tymczasową fascynacją. Moja apteczka natomiast od lat pozostaje bez zmian i to twórczość tych kilkorga artystów leczy mnie nieustannie.

rysunek Arkadiusz Hapka

Rozmawiał Mateusz Roesler

Newsletter

Pismo na bieżąco

Nie przegap najnowszego numeru Pisma i dodatkowych treści, jakie co miesiąc publikujemy online. Zapisz się na newsletter. Poinformujemy Cię o najnowszym numerze, podcastach i dodatkowych treściach w serwisie.

* pola obowiązkowe

SUBMIT

SPRAWDŹ SWOJĄ SKRZYNKĘ E-MAIL I POTWIERDŹ ZAPIS NA NEWSLETTER.

DZIĘKUJEMY! WKRÓTCE OTRZYMASZ NAJNOWSZE WYDANIE NASZEGO NEWSLETTERA.

Twoja rezygnacja z newslettera została zapisana.

WYŁĄCZNIE DLA OSÓB Z AKTYWNYM DOSTĘPEM ONLINE.

Zaloguj

ABY SIĘ ZAPISAĆ MUSISZ MIEĆ WYKUPIONY DOSTĘP ONLINE.

Sprawdź ofertę

DZIĘKUJEMY! WKRÓTCE OSOBA OTRZYMA DOSTĘP DO MATERIAŁU PISMA.

Newsletter

Pismo na bieżąco

Nie przegap najnowszego numeru Pisma i dodatkowych treści, jakie co miesiąc publikujemy online. Zapisz się na newsletter. Poinformujemy Cię o najnowszym numerze, podcastach i dodatkowych treściach w serwisie.

* pola obowiązkowe

SUBMIT

SPRAWDŹ SWOJĄ SKRZYNKĘ E-MAIL I POTWIERDŹ ZAPIS NA NEWSLETTER.

DZIĘKUJEMY! WKRÓTCE OTRZYMASZ NAJNOWSZE WYDANIE NASZEGO NEWSLETTERA.

Twoja rezygnacja z newslettera została zapisana.

WYŁĄCZNIE DLA OSÓB Z AKTYWNYM DOSTĘPEM ONLINE.

Zaloguj

ABY SIĘ ZAPISAĆ MUSISZ MIEĆ WYKUPIONY DOSTĘP ONLINE.

Sprawdź ofertę

DZIĘKUJEMY! WKRÓTCE OSOBA OTRZYMA DOSTĘP DO MATERIAŁU PISMA.

-

-

-

  • -
ZAPISZ
USTAW PRĘDKOŚĆ ODTWARZANIA
0,75X
1,00X
1,25X
1,50X
00:00
50:00