Twój dostęp nie jest aktywny. Skorzystaj z oferty i zapewnij sobie dostęp do wszystkich treści.


Czytaj i słuchaj bez ograniczeń. Zaloguj się lub skorzystaj z naszej oferty

Esej

Gdy nudzi cię porno, nakręć je sama

Coś, co w latach 80. zostało nazwane „pornografią dla kobiet”, przeszło gigantyczną zmianę w kierunku pornografii alternatywnej i pornografii queer, odpowiadając na bardziej zniuansowane potrzeby ludzkiej seksualności.
rysunek PATRYCJA PODKOŚCIELNY
POSŁUCHAJ

To było pytanie, które nieuchronnie musiało paść w każdym wywiadzie: „Co taka miła dziewczyna jak ty robi w porno?”. Candida Royalle słyszała je setki, może nawet tysiące razy. Zadawano je, gdy przez kilka lat pracowała jako aktorka w filmach pornograficznych, ponawiano, gdy jako pierwsza kobieta w 1984 roku założyła firmę Femme Production i zajęła się ich reżyserią, powróciło wiele lat później, gdy zakończyła karierę i przekazała pałeczkę kolejnym pokoleniom filmowczyń. W zasadzie nie było wywiadu, w którym dziennikarz nie podniósłby tej kwestii. Atrakcyjna, miła, inteligentna kobieta i porno?

W podobnej wersji słyszą je aktorki i performerki – sól pornograficznej ziemi. Słyszą je pracownice seksualne, na przykład Aleksandra Kluczyk i Julia Tramp w swoim podkaścieDwie dupy o dupieopowiadają o typie klienta zbawcy, takim, który choć korzysta z ich usług – o paradoksie – chce je jednocześnie ocalić. Słyszą je akademiczki, które zajmują się historią filmowej pornografii czy pornografizacją kultury. Słyszę je ja. Udzielam wywiadu nowej stacji radiowej, rozmawiam z lewicowym portalem internetowym, goszczę w nobliwym piśmie kulturalnym. Zawsze to samo – dlaczego pornografia? Czy takie pytanie dostają epidemiolożki, archeolożki, sztangistki czy dendrolożki? „W dzisiejszym programie gościmy profesor X, wybitną dendrolożkę. Pani profesor, dlaczego drzewa?”. Czy w jakimkolwiek innym zawodzie kobieta musi się spowiadać z wyboru profesji? Seks i zawodowstwo. Seks i praca. Seks i kompetencje. W wersji kobiecej to wciąż nie mieści się w głowach wielu osób. Intuicyjnie wydaje się sprzeczne z wszelkimi kulturowymi standardami akceptowalnymi dla kobiet. Niegodne cnót niewieścich.

Dostęp online
Zapewnij sobie dostęp online do wszystkich tekstów, nagrań audio i wersji na czytniki.Skorzystaj z oferty

A przecież pornografia nie jest ekskluzywnym klubem dla panów, jak chcieli twórcy jej pojęcia – XIX-wieczni wiktorianie, którzy obsceniczne wykopaliska z Pompejów zamknęli w Sekretnym Gabinecie w muzeum w Neapolu i udostępniali podobnym sobie mężczyznom z wyższych sfer. Bo tylko oni rzekomo potrafili powściągnąć żądze i na chłodno – jak anatom przyglądający się zwłokom – obejrzeć frywolne freski i eksponaty. Mamy XXI wiek, pornografia jest masową rozrywką mężczyzn i kobiet. I to w skali, która nie pozwala na jakiekolwiek generalizacje. Czy 26 procent dorosłych Polek konsumujących pornografię – jak wskazał raportSeksualność Polek i Polaków w czasach covidprofesora Zbigniewa Izdebskiego z 2020 roku – może mieć jakieś wspólne cechy, wyszukane powody czy tajemnicze właściwości? Czy 32 procent ruchu na stronach internetowego giganta Pornhuba, generowane przez użytkowniczki z całego świata, pozwala na jakąkolwiek konstatację poza tą najbardziej oczywistą: kobiety oglądają pornografię? Zresztą nie tylko oglądają, ale też tworzą, badają i zmieniają. A nurt pornografii dla kobiet od czasów Candidy Royalle, matki założycielki, reprezentuje dziś kilkaset reżyserek, aktorek i badaczek.

Klasyczne porno to za mało

Jeden z pierwszych pornosów Erika obejrzała ze swoim chłopakiem ze studiów. Chociaż poczuła podniecenie, w gruncie rzeczy nie podobało jej się to, co zobaczyła. Nie chodziło o wstyd czy jakieś purytańskie poczucie winy, nic z tych rzeczy, raczej o zażenowanie, gdy ktoś bliski emocjonalnie (jak bohaterka, z którą identyfikujemy się w filmie) robi coś niewyobrażalnie głupiego. Bo jak inaczej określić zachowanie kobiecych performerek w mainstreamowej pornografii, wydzierających się jak kotki w rui w odpowiedzi na zupełnie mechaniczną stymulację? Erika uważała, że seks to nie …

Chcesz przeczytać do końca? Wykup dostęp online

Zapewnij sobie dostęp do ulubionych tekstów, nagrań audio, a także miesięcznika w wersji na czytniki.

Wykup dostęp online

Artykuł ukazał się w październikowym numerze miesięcznika „Pismo. Magazyn Opinii” (10/2021) pod tytułem Co taka miła dziewczyna....

-

-

-

  • -
ZAPISZ
USTAW PRĘDKOŚĆ ODTWARZANIA
0,75X
1,00X
1,25X
1,50X
00:00
50:00