Twój dostęp nie jest aktywny. Skorzystaj z oferty i zapewnij sobie dostęp do wszystkich treści.


Czytaj i słuchaj bez ograniczeń. Zaloguj się lub skorzystaj z naszej oferty

Opowiadanie

Cisza i spokój

Po tym, jak pierwszy raz w życiu zastukała w kaloryfer, Anna poczuła się bardzo źle. Ale była trzecia nad ranem, a ci z dołu piłowali w kółkoJumpMadonny, zwiększając głośność z powtórki na powtórkę.Are you ready to jump? Get ready to jump. Don’t ever look back, oh baby.

Przez jakiś czas dawała im szansę, rozważając inny sposób zwrócenia uwagi. Skok na ich leżący dwa metry niżej balkon. Wtedy jednak zrobiłaby z siebie wariatkę, starą wariatkę wręcz proszącą się, by sąsiedzi potraktowali ją jako urozmaicenie kolejnej imprezy. Potem kolejnej. I jeszcze, aż do zdarcia emalii z grzejnika.

Jednak skorzystali z szansy. 

– Cicho! – rozkazał żeński głos. 

Męski burczał tylko przez moment. Chór gości w tle także szybko przestał protestować. Swojej wybawicielki w końcu nie poznała, bo nocnych amatorów Madonny licho wie kiedy zastąpili dzienni miłośnicy Lady Pank, a tych z kolei – fani Bajmu przełamywanego Kasią Kowalską. Sąsiedzi nigdy nie zadowalali się jednym odtworzeniem ulubionego kawałka, więc szybko poznawała ich idoli. Wszystkich z dołu łączyła miłość do basów, futbolu i psów. Basy były przesterowane, a psy zazwyczaj niewielkie. Ich mordki pamiętała lepiej niż twarze właścicieli. O ile w ogóle miała szansę je zobaczyć – jedne lub drugie. Mieszkańców z dołu – dwunożnych i czworonożnych – znała przede wszystkim ze słyszenia.

rysunekAnna Piesiewicz

Objęcia lokum przez kolejną parę też oczywiście nie zarejestrowała. Niewykluczone, że najgłośniejszy etap zasiedlania odbywał się właśnie wtedy, gdy Anna wychodziła odrabiać swoje pół etatu w Instytucie Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Załatwiona przez daleką kuzynkę praca nie wiązała się z jej podstawowym zajęciem, tłumaczeniami z niemieckiego. Na dobrą sprawę korektę wewnętrznego biuletynu i redakcję komunikatów na stronę internetową też mogłaby robić w domu, przekonała jednak pracodawców, by wygospodarowali dla niej biurko w czteroosobowym pokoju. Dobrze było przewietrzyć się trzy razy w tygodniu, wyskoczyć z dresów, wymienić uwagami o pogodzie …

Chcesz przeczytać do końca? Wykup dostęp online

Liczba artykułów dostępnych w całości bez logowania się w naszym serwisie: 0 z 0

Wykup dostęp online

-

-

-

  • -
ZAPISZ
USTAW PRĘDKOŚĆ ODTWARZANIA
0,75X
1,00X
1,25X
1,50X
00:00
50:00