Wersja audio
– Jesteś bardzo przystojny – powiedział.
– Ty też – odpowiedział mężczyzna.
– To przez okulary. Odwracają uwagę.
Otrzymał zapalniczkę i buziaka.
Szwajcarzy są trochę dziwni.
Całują znienacka i prosto w policzek.
„Oby obyczaj dotyczył tylko przystojnych i po maturze” – pomyślał.
I stwierdził, że jego myśli są mdłe jak twarożek bez rzodkiewki.
Następnie usłyszał pytanie:
– Czy mogę cię podotykać?
– Jasne – odpowiedział. – Byle nie w krocze. To jest, nie tak od razu.
Kwestia wynikła z racji swetra. Przypominał syntetycznie kocie futerko i każdy chciał go dotknąć, a on lubił być dotykany przez ładne i czyste osoby.
Przystojny symetryk dotknął protagonisty w okolicach klatki piersiowej z wielką starannością i taktem i oznajmił:
– Sophie nie jest moją dziewczyną.
– Przykro mi – odpowiedział, choć nie było mu przykro, co najwyżej czuł rozdarcie po stronie etycznej, mniej więcej tam, gdzie …
Aby przeczytać ten artykuł, zaloguj się lub skorzystaj z oferty.
Czytaj i słuchaj treści, które poszerzają horyzonty, inspirują do rozmów i refleksji. Wypróbuj „Pismo” przez miesiąc. Możesz zrezygnować w każdej chwili.
Dostęp online
wersja audio i na czytniki,
dostęp do aplikacji i serwisu
14,99 / miesiąc
Prenumerata
co miesiąc papierowe wydanie,
dostęp online do aplikacji i serwisu
24,99 / miesiąc
