Twój dostęp nie jest aktywny. Skorzystaj z oferty i zapewnij sobie dostęp do wszystkich treści.


Czytaj i słuchaj bez ograniczeń. Zaloguj się lub skorzystaj z naszej oferty

Opowiadanie

Ostatnia stacja

Nie można nawet powiedzieć, że to śnieg. Słowo „śnieg” niesie ze sobą sporo przyjemnych, pozytywnych konotacji, które są obecnie całkiem nie na miejscu. Więc co? Może tak: zmrożony częściowo deszcz, zmieniający stan skupienia niemal z rozmysłem, żeby dostać się pod kurtkę, za kołnierz, przykleić koszulkę do skóry i absolutnie obrzydzić każdą chwilę spędzoną poza domem.

Olga ściąga czapkę. Strąk włosów uwalnia się z uchwytu frotki i wpełza jej do ust. Wypluwa go z irytacją. Włosy smakują dniem spędzonym w pracy, z wyraźną nutą papierosowego dymu; są lodowate i zupełnie obce. Ohyda. Olga spina je w ciasny, wilgotny kok i skupia się na otaczającej ją sklepowej duchocie. Zapach stłoczonych ludzi do złudzenia przypomina woń stajni. Nie, nie stajni. Obory.

Sięga po wózek i rusza w przepastne trzewia Biedronki. Antygrawitacyjny wyświetlacz, unoszący się tuż przy drzwiach, na poziomie oczu, skanuje jej tęczówkę, po czym z entuzjazmem prezentuje obecne ceny produktów, które kupowała ostatnio. Na górze błyska wiadomość: Do siego Roku! Już do pobrania holokalendarz na Nowy Rok z Uśmiechniętą Świnką Krysią! Olga ignoruje wyświetlacz.

– Jesteś? – pyta, nie patrząc w dół.

Dostęp online
Zapewnij sobie dostęp online do wszystkich tekstów, nagrań audio i wersji na czytniki.Skorzystaj z oferty

– Tak, mamo.

Zuzia ma już jedenaście lat. Pewnie nawet nie czuje chłodu, a to za sprawą niespożytych zasobów entuzjazmu i energii. „Dzięki Bogu za wzbogacaną biochemicznie żywność” – myśli Olga. Z wysiłkiem pcha przed sobą gigantyczny wózek. Jego układ antygrawitacyjny nie działa, więc trzeba polegać na kółkach, z których jedno jest zacięte i się nie obraca. No dobrze, damy radę, byle szybciej. Najpierw pieczywo. Sięga po ciemną bagietkę z dodatkiem białka i aminokwasów.

– Nie! – piszczy Zuzia. – Mamo, przecież on wziął bułeczki!

– Co?

– Bułeczki! – Córka szarpie Olgę za płaszcz, wskazując wiszącą na ścianie drewnianą płaskorzeźbę. Surowa twarz przedstawionego na niej mężczyzny rzeczywiście zwrócona jest ku niezwykle realistycznie oddanym kajzerkom.

– Uspokój się.

– Ale mamo…

– W porządku, możesz jedną wziąć. Jedną. – Olga czuje w kieszeni wibracje. Wyciąga telefon i mruga, by odebrać połączenie.

Zuzia sięga po bułkę, specjalnie wyciągając ręce tak, żeby odwzorować gest postaci z płaskorzeźby. Potem unosi wzrok i obejmuje spojrzeniem całą przestrzeń sklepu. Wysoki, łukowaty sufit, pokryty niebieską farbą i upstrzony …

Chcesz przeczytać do końca? Wykup dostęp online

Liczba artykułów dostępnych w całości bez logowania się w naszym serwisie: 0 z 0

Wykup dostęp online

Opowiadanie Ostatnia stacja ukaże się w zbiorze Dziesięć opowiadań na krzyż latem tego roku.

-

-

-

  • -
ZAPISZ
USTAW PRĘDKOŚĆ ODTWARZANIA
0,75X
1,00X
1,25X
1,50X
00:00
50:00