Twój dostęp nie jest aktywny. Skorzystaj z oferty i zapewnij sobie dostęp do wszystkich treści.


Czytaj i słuchaj bez ograniczeń. Zaloguj się lub skorzystaj z naszej oferty

Reportaż

Bileciki do kontroli, proszę

Przyglądam się pracy kontrolerów. Obserwuję zachowania pasażerów. Analizuję taktykę jednych i drugich. Czy jazda bez biletu przestanie być kiedyś w Polsce kompetencją, którą się chwalimy, a stanie się kategorią moralną?
rysunek DANIEL GUTOWSKI
POSŁUCHAJ

Dziś trafiła mi się symulantka – zaczyna Leszek. – Kiedy zobaczyła kontrolę biletów, pobiegła do przodu tramwaju, padła jak długa i woła, żeby wzywać pogotowie. Od razu wiedziałem, co się święci. Powiedziałem, że dobrze, dzwonię, ale chcę też zobaczyć bilet. Nie miała. Spisałem ją więc, wręczyłem wezwanie do zapłaty [potocznie nazywane mandatem – przyp. B.S.] i powiedziałem, żeby poczekała na pogotowie. „Teraz to pana pojebało” – rzuciła. I sobie poszła.

Dostęp online
Czytaj i słuchaj bez ograniczeń. Kup

To jedna z przykładowych reakcji na kontrolę biletów w komunikacji miejskiej. W porozumieniu z Miejskim Przedsiębiorstwem Komunikacyjnym we Wrocławiu (MPK) raz w tygodniu we wrześniu i październiku 2023 roku przyglądam się pracy kontrolerów. Próbuję odpowiedzieć na pytanie, jaki jest stosunek Polaków do prawa.

Gatunki gapowiczów

Wystarczy kilka dni w terenie i rozmów z kontrolerami, żeby zauważyć, że pa­saże­rowie bez biletów – nazywani potocznie gapowiczami – mają bujną wyobraźnię.

Symulanci – mdleją, wpadają w histerię, uderzają głową o siedzenie, tracą oddech – to jeden rodzaj pasażerów.

Tłumacze. Tych jest znacznie więcej. Wymówka, że nie było gdzie kupić biletu, już dawno odeszła do lamusa. We Wrocławiu od 2018 roku w każdym pojeździe komunikacji miejskiej jest kilka biletomatów na kartę płatniczą. Do tego aplikacje w telefonie i automaty na niektórych przystankach (również na gotówkę). Już nie trzeba szukać kiosków, co było uciążliwe i czasochłonne. Dlatego gapowicze wymyślają inne wymówki. Zapomniałem, bo się zamyśliłem, bo nie wziąłem portfela, bo płacę podatki. Dopiero wsiadłem, nie mam karty płatniczej, jest kolejka przy biletomacie (choć jej nie ma), kasownik nie działał, jechałem tylko jeden przystanek (wśród pasażerów pokutuje mit, że za przejazd jednego przystanku nie trzeba płacić). Jeszcze nie kupiłem, bo sprawdzałem trasę, żeby wiedzieć, czy tym tramwajem dojadę. A bo ja od babci jadę. Ze szpitala wracam, jest za zimno, za ciepło, mam chorą nogę, stany lękowe, jadę od dentysty – znieczulenie jeszcze działa i jestem otumaniona, bo mam okres i źle się czuję. Widzi pan moje buty? Przecież ja w takich szpilkach nie będę kupować biletu!

– Najlepsze tłumaczenie, jakie słyszałam, dotyczyło biletu papierowego. Był wytarty i zamalowany korektorem. Pani powiedziała, że sprzedali jej taki w kiosku – mówi kontrolerka Ania.

Bo nadal spotykani są pasażerowie zdrapacze. Kiedy weszły kasowniki odbijające na bilecie godzinę, niektórzy zaczęli ją zamazywać i wykorzystywać bilety po raz kolejny. Mówi się, że urządzają sobie zabawę w zdrapkę. Nadruku pozbywają się różnymi środkami chemicznymi – gliceryną, wodą utlenioną.

Kombinatorzy technologiczni kupują bilety dopiero, kiedy widzą kontrolę. Wpadają, bo aplikacje pośredniczące w zakupie również się blokują. – Dawniej, kiedy wchodziliśmy do pojazdu, pasażer z nieskasowanym biletem zrywał się z miejsca i było go widać. Teraz ludzie robią to w ukryciu, co nie znaczy, że skuteczniej – …

Ten artykuł jest dostępny tylko dla osób z aktywną prenumeratą lub dostępem online.

W „Piśmie” bierzemy odpowiedzialność za słowo. Każdy tekst przed publikacją przechodzi wielostopniowy proces redakcji i fact-checkingu. To wymaga czasu i pracy całego zespołu. Zamów prenumeratę lub dostęp online. Istniejemy dzięki osobom takim jak Ty.

Dostęp online

Wersja audio i na czytniki , dostęp do aplikacji i serwisu (bez reklam).


8,99 / miesiąc

Prenumerata

Co miesiąc papierowe wydanie w Twojej skrzynce, darmowa dostawa i dostęp online.


14,99 / miesiąc

Reportaż ukazał się w majowym numerze „Pisma” (05/2024) pod tytułem Symulanci, amatorzy Tetrisa, gryzonie. Sprawność „jazda na gapę”.

Fundację Pismo, wydawcę magazynu „Pismo”, wspiera Orange.

Newsletter

Pismo na bieżąco

Nie przegap najnowszego numeru Pisma i dodatkowych treści, jakie co miesiąc publikujemy online. Zapisz się na newsletter. Poinformujemy Cię o najnowszym numerze, podcastach i dodatkowych treściach w serwisie.

* pola obowiązkowe

SUBMIT

SPRAWDŹ SWOJĄ SKRZYNKĘ E-MAIL I POTWIERDŹ ZAPIS NA NEWSLETTER.

DZIĘKUJEMY! WKRÓTCE OTRZYMASZ NAJNOWSZE WYDANIE NASZEGO NEWSLETTERA.

Twoja rezygnacja z newslettera została zapisana.

WYŁĄCZNIE DLA OSÓB Z AKTYWNYM DOSTĘPEM ONLINE.

Zaloguj

ABY SIĘ ZAPISAĆ MUSISZ MIEĆ WYKUPIONY DOSTĘP ONLINE.

Sprawdź ofertę

DZIĘKUJEMY! WKRÓTCE OSOBA OTRZYMA DOSTĘP DO MATERIAŁU PISMA.

Newsletter

Pismo na bieżąco

Nie przegap najnowszego numeru Pisma i dodatkowych treści, jakie co miesiąc publikujemy online. Zapisz się na newsletter. Poinformujemy Cię o najnowszym numerze, podcastach i dodatkowych treściach w serwisie.

* pola obowiązkowe

SUBMIT

SPRAWDŹ SWOJĄ SKRZYNKĘ E-MAIL I POTWIERDŹ ZAPIS NA NEWSLETTER.

DZIĘKUJEMY! WKRÓTCE OTRZYMASZ NAJNOWSZE WYDANIE NASZEGO NEWSLETTERA.

Twoja rezygnacja z newslettera została zapisana.

WYŁĄCZNIE DLA OSÓB Z AKTYWNYM DOSTĘPEM ONLINE.

Zaloguj

ABY SIĘ ZAPISAĆ MUSISZ MIEĆ WYKUPIONY DOSTĘP ONLINE.

Sprawdź ofertę

DZIĘKUJEMY! WKRÓTCE OSOBA OTRZYMA DOSTĘP DO MATERIAŁU PISMA.

-

-

-

  • -
ZAPISZ
USTAW PRĘDKOŚĆ ODTWARZANIA
0,75X
1,00X
1,25X
1,50X
00:00
50:00