Twój dostęp nie jest aktywny. Skorzystaj z oferty i zapewnij sobie dostęp do wszystkich treści.


Czytaj i słuchaj bez ograniczeń. Zaloguj się lub skorzystaj z naszej oferty

Reportaż

Rozbieracze krajobrazu Warmii

Rysunki Tomek Pieńczak
Jeszcze w zielone gramy. I czerwone. Jak długo, nikt nie wie. O biznesie na handlu cegłą z rozbiórki, który kwitnie na Warmii.
POSŁUCHAJ

Gra kolorów to znak firmowy Warmii, jedna z najbardziej rozpoznawalnych i wyrazistych cech tutejszego krajobrazu. Zieleń to przyroda – łąki, pola, drzewa, lasy. Czerwień to zabudowania – domy, obory, stodoły. Choć nie wszystkie powstały z czerwonej cegły, ich dachy zawsze miały ceglasty kolor, od dachówki. Tak budowali Niemcy, taki krajobraz kulturowy po sobie zostawili, taki przetrwał do dziś. I to jest dobra wiadomość. Zła jest taka, że za chwilę go nie będzie. Z różnych powodów. 

Zbierając materiały do książki o Warmii i Mazurach, usłyszałam: – Wiesz, na czym robi się obecnie na Warmii świetny interes? Rozbiórki starych domów, obór, stodół. Materiał jedzie w Polskę, nawet w świat. To dobry biznes, coraz to nowi się za to biorą. I rozbierają krajobraz w przemysłowym tempie.

 


droga z lutr do reszla.Tuż przy drodze stoi ogromne gospodarstwo rolne w kształcie czworoboku. O jego dawnej świetności świadczą potężne budynki gospodarcze. Drewniana stodoła stoi równolegle do jezdni, więc łatwo policzyć, że ma siedem bram. Dwie ceglane obory usytuowane naprzeciw siebie też są ogromne. W najgorszym stanie, co rzadko się zdarza, jest dom-pałac w głębi działki. Straszy po licznych, nieudanych metamorfozach.

Gospodarstwo popada w ruinę, choć na podwórzu coś jeszcze się dzieje – w głębi stoi rozklekotany ciągnik. Na całej trasie do Reszla budynki chorują na reumatyzm – krzywią się to w jedną, to w drugą stronę, i ma się wrażenie, że wystarczy lekki podmuch wiatru, żeby runęły.

Warmia została przyłączona do Polski dopiero po drugiej wojnie światowej. Nie mieliśmy więc dużo czasu, żeby krajobraz popsuć. I długo nie psuliśmy. Właściwie nie robiliśmy nic. A budownictwo niemieckie, choć solidne, nie jest wieczne. Brak jakichkolwiek remontów w ciągu siedemdziesięciu lat spowodował, że krajobraz kulturowy dosłownie się wali. 

 


rynek zareagowałbardzo szybko. W ciągu ostatniej dekady jak grzyby po deszczu pojawili się rozbieracze, którzy rozkładają stare budynki na części pierwsze. W okolicach Jezioran na Warmii jest ich dziewięciu. Tak przynajmniej mówi jeden z nich – Marcin Marynowski, właściciel firmy Oldredbrick. Kiedy …

Chcesz przeczytać do końca? Wykup dostęp online

Zapewnij sobie dostęp do ulubionych tekstów, nagrań audio, a także miesięcznika w wersji na czytniki.

Wykup dostęp online

Tekst jest fragmentem książki o Warmii i Mazurach, która ma się ukazać nakładem wydawnictwa Czarne. Ukazał się w lipcowym numerze miesięcznika "Pismo. Magazyn opinii" (07/2019) pod tytułem Rozbieracze.

Newsletter

Pismo na bieżąco

Nie przegap najnowszego numeru Pisma i dodatkowych treści, jakie co miesiąc publikujemy online. Zapisz się na newsletter. Poinformujemy Cię o najnowszym numerze, podcastach i dodatkowych treściach w serwisie.

* pola obowiązkowe

SUBMIT

SPRAWDŹ SWOJĄ SKRZYNKĘ E-MAIL I POTWIERDŹ ZAPIS NA NEWSLETTER.

DZIĘKUJEMY! WKRÓTCE OTRZYMASZ NAJNOWSZE WYDANIE NASZEGO NEWSLETTERA.

Twoja rezygnacja z newslettera została zapisana.

WYŁĄCZNIE DLA OSÓB Z AKTYWNYM DOSTĘPEM ONLINE.

Zaloguj

ABY SIĘ ZAPISAĆ MUSISZ MIEĆ WYKUPIONY DOSTĘP ONLINE.

Sprawdź ofertę

-

-

-

  • -
ZAPISZ
USTAW PRĘDKOŚĆ ODTWARZANIA
0,75X
1,00X
1,25X
1,50X
00:00
50:00