Twój dostęp nie jest aktywny. Skorzystaj z oferty i zapewnij sobie dostęp do wszystkich treści.


Przeczytaj i słuchaj bez ograniczeń. Zaloguj się lub skorzystaj z naszej oferty

Reportaż

Dlaczego tak niewielu młodych ludzi znajduje miłość?

Dlaczego tak niewielu młodych ludzi znajduje miłość? A skoro ludzie radzą sobie w życiu bez miłości romantycznej, to czym ją zastępują?
rysunek KATARZYNA BELCZYK
POSŁUCHAJ

Miałam przytulać nieznajomego przez trzy minuty, jednak już po jakichś 90 sekundach zaczęłam się zastanawiać, czy nie lepiej by było umrzeć w samotności. Znajdowałam się w skąpanym w świetle świec manhattańskim lofcie, na wydarzeniu o nazwie The Feels – „warsztacie dla świadomych singli” mającym w zamyśle stanowić odwrotność bezosobowego doświadczenia typowego dla aplikacji randkowych. Uczestnicy schowali telefony, po czym dobrali się w pary, by spróbować kilku ćwiczeń „świadomości somatycznej” polegających między innymi na patrzeniu sobie w oczy, przytulaniu się i trzymaniu dłoni na sercu partnera.

Uprzedzono nas, że dyskomfort jest częścią procesu. Prowadzący przypomniał wcześniej, że dopóki wszystko odbywa się na zasadach świadomej zgody i szacunku, odrobina skrępowania może otworzyć drzwi do wrażliwości. Uczestnicy za ów proces – reklamowany jako „poprawiający relacje”, oparty na naukach Carla Gustava Junga, Buddy i „nieskończonej mądrości” ciała – zapłacili po 100 dolarów, mieli więc powody, by się z tym zgodzić. Wielu z nas zresztą, raczej z konieczności niż z wyboru, zjadło już zęby na wychodzeniu z własnej strefy komfortu. Od lat umawialiśmy się z obcymi ludźmi, wystawialiśmy się na ocenę, wyszukiwaliśmy tematy do rozmowy, zamartwialiśmy się, co na siebie włożyć, płukaliśmy w biurze gardła płynem do ust – ale wciąż nie udawało nam się znaleźć tego czegoś – a raczej tego kogoś – kogo pragnęliśmy. Przybyliśmy tu gotowi do działania.

Sam fakt istnienia The Feels, organizatora warsztatów w całych Stanach Zjednoczonych, sugeruje, że żyjemy w czasach miłosnej obfitości. Na podobne wydarzenia randkowe w Nowym Jorku mogłabym chodzić każdego wieczoru w tygodniu. Mogłabym też skorzystać z usług swatki, odbyć sesję z coachem randkowania albo subskrybować jeden z licznych newsletterów, które starają się reaktywować zwyczaj zamieszczania anonsów towarzyskich. Nawet nie mieszkając w dużym mieście, wciąż miałabym dostęp do zatrzęsienia aplikacji randkowych, nie tylko Tindera i Hinge: istnieją platformy dla rolników, miłośników gier komputerowych, samodzielnych rodziców, entuzjastów konopi indyjskich czy osób na diecie bezglutenowej. Aktualnie korzystam naprzemiennie z czterech aplikacji; kiedy piszę ten tekst, w jednej z nich prowadzę 317 rozmów i mam 455 polubień do sprawdzenia.

A jednak, mimo obfitości dostępnych opcji, przeżywamy wielki kryzys miłości romantycznej. „Miłość romantyczna” to, oczywiście, pojęcie o szerokim znaczeniu. Obejmuje zarówno seksualny dreszczyk emocji, jak i wzajemne oddanie w długim związku czy rytuał zalotów wraz z tym aktem nadziei, jakim jest pierwsza randka. Jednak wszystkie te jej przejawy stają się w USA coraz mniej powszechne, szczególnie wśród młodych.

Według Johna Burna-Murdocha, zajmującego się analizą danych dziennikarza „Financial Timesa”, od 1980 do 2022 roku dramatycznie spadł odsetek osób w wieku 25–34 lat pozostających w związkach małżeńskich lub mieszkających ze sobą – o blisko 10 punktów procentowych wśród absolwentów college’u i ponad 20 punktów procentowych w gronie osób bez wyższego …

Aby przeczytać ten artykuł, zaloguj się lub skorzystaj z oferty.

Wypróbuj subskrypcję „Pisma”. Rezygnujesz, kiedy chcesz.

Dostęp online

wersja audio i na czytniki,
dostęp do aplikacji i serwisu


14,99 / miesiąc

Prenumerata

co miesiąc papierowe wydanie,
dostęp online do aplikacji i serwisu


24,99 / miesiąc

Reportaż ukazał się w październikowym numerze „Pisma” (10/2026) pod tytułem Wielki kryzys miłości romantycznej.

Artykuł pierwotnie ukazał się we wrześniowym wydaniu magazynu „The Atlantic” pod tytułem The Great Romance Slump i został przetłumaczony za zgodą magazynu. © 2026 The Atlantic Monthly Group, Inc. Wszystkie prawa zastrzeżone, dystrybucja Tribune Content Agency.

Newsletter

Pismo na bieżąco

Nie przegap najnowszego numeru Pisma i dodatkowych treści, jakie co miesiąc publikujemy online. Zapisz się na newsletter. Poinformujemy Cię o najnowszym numerze, podcastach i dodatkowych treściach w serwisie.

* pola obowiązkowe

SUBMIT

SPRAWDŹ SWOJĄ SKRZYNKĘ E-MAIL I POTWIERDŹ ZAPIS NA NEWSLETTER.

DZIĘKUJEMY! WKRÓTCE OTRZYMASZ NAJNOWSZE WYDANIE NASZEGO NEWSLETTERA.

Twoja rezygnacja z newslettera została zapisana.

WYŁĄCZNIE DLA OSÓB Z AKTYWNYM DOSTĘPEM ONLINE.

Zaloguj

ABY SIĘ ZAPISAĆ MUSISZ MIEĆ WYKUPIONY DOSTĘP ONLINE.

Sprawdź ofertę

DZIĘKUJEMY! WKRÓTCE OSOBA OTRZYMA DOSTĘP DO MATERIAŁU PISMA.

Newsletter

Pismo na bieżąco

Nie przegap najnowszego numeru Pisma i dodatkowych treści, jakie co miesiąc publikujemy online. Zapisz się na newsletter. Poinformujemy Cię o najnowszym numerze, podcastach i dodatkowych treściach w serwisie.

* pola obowiązkowe

SUBMIT

SPRAWDŹ SWOJĄ SKRZYNKĘ E-MAIL I POTWIERDŹ ZAPIS NA NEWSLETTER.

DZIĘKUJEMY! WKRÓTCE OTRZYMASZ NAJNOWSZE WYDANIE NASZEGO NEWSLETTERA.

Twoja rezygnacja z newslettera została zapisana.

WYŁĄCZNIE DLA OSÓB Z AKTYWNYM DOSTĘPEM ONLINE.

Zaloguj

ABY SIĘ ZAPISAĆ MUSISZ MIEĆ WYKUPIONY DOSTĘP ONLINE.

Sprawdź ofertę

DZIĘKUJEMY! WKRÓTCE OSOBA OTRZYMA DOSTĘP DO MATERIAŁU PISMA.

-

-

-

  • -
ZAPISZ
USTAW PRĘDKOŚĆ ODTWARZANIA
0,75X
1,00X
1,25X
1,50X
00:00
50:00