Esej

Cywilna dyktatura Erdogana

  • autor
  • Adam Balcer
Po nieudanym zamachu stanu Turcja przekształciła się w antyzachodni reżim oparty na erdoganizmie – ideologii państwowej, której nazwa pochodzi od nazwiska prezydenta kraju Recepa Tayyipa Erdoğana.
rysunek Vadym Solowski

Zręby Nowej Turcji zaczęły się wyłaniać po wyborach parlamentarnych w 2011 roku, w których rządząca od 2002 roku Partia Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP) zdobyła niemal połowę głosów, co było jej najlepszym wynikiem w historii. Jednak to nieudany pucz z 15 lipca 2016 roku stał się katalizatorem przemian i mitem założycielskim reżimu Erdoğana. Olbrzymia większość Turków i gros kadry oficerskiej – po raz pierwszy w historii kraju – nie poparły zamachu stanu zorganizowanego przez część armii. Zaraz po nim władza urządziła bezprecedensowe polowanie na czarownice, dokonując masowych aresztowań i czystek administracyjnych, które objęły około 150 tysięcy osób. W efekcie pucz został wykorzystany do przejścia Turcji od kulawej demokracji do miękkiego autorytaryzmu. Przemiana ta ma ogromne znaczenie nie tylko dla przyszłości i tożsamości samej Turcji, ale także Unii.

Jeszcze w trakcie Arabskiej Wiosny w latach 2010–2013 Turcja w oczach wielu Arabów i Europejczyków uchodziła za główne źródło inspiracji wolnościowych protestów. Dziś jest krajem o mniejszych swobodach obywatelskich niż wiele państw muzułmańskich. Zapatrzona w Europę, w niej szukała źródła natchnienia do modernizacji i partnera w relacjach międzynarodowych. Obecnie głównym punktem odniesienia i istotnym sojusznikiem Turcji jest reżim Władimira Putina, w jej polityce zagranicznej zaczynają przeważać tendencje antyzachodnie. Relacje z Niemcami i Stanami Zjednoczonymi są złe jak jeszcze nigdy dotąd. Formalnie kraj nadal jest kandydatem do Unii Europejskiej, jednak Erdoğan coraz częściej mówi o UE jak o największym wrogu. Jedną z przyczyn – choć nie główną – przemian w Turcji jest zamrożenie procesu jej integracji europejskiej ze względu na brak poparcia dla tej idei kluczowych państw unijnych (szczególnie Francji, w mniejszym stopniu także Niemiec), podczas gdy w latach 2002–2006 perspektywa członkostwa w Unii organizowała całe życie polityczne nad Bosforem. Partia Sprawiedliwości i Rozwoju wspólnie z opozycją przegłosowała wówczas setki reformatorskich ustaw.

 

rysunek Vadym Solowski

Populistyczny reżim turecki staje się wzorem dla polityków europejskich o podobnych autorytarnych inklinacjach, jak premier Węgier Viktor Orbán. Ankara stara się wzmocnić z nimi współpracę, aby podważyć jedność Unii oraz osłabić jej wpływy w poszczególnych krajach członkowskich. Rozgrywa w tym celu środowiska sympatyzujące z rządem tureckim wśród muzułmanów na Bałkanach oraz w diasporach tureckich na zachodzie Europy.

Ze względu na wpisaną weń głęboką polaryzację projekt Nowej Turcji może doprowadzić do poważnego kryzysu wewnątrz kraju, najważniejszego po Rosji sąsiada Unii, do niedawna postrzeganego jako gwarant stabilności w trawionym chaosem sąsiedztwie.

 


recep tayyip erdoğan to polityk pełny sprzeczności, podobnie jak Mustafa Kemal Atatürk, w którego cieniu Turcja żyje od blisko stu lat. Mustafa Kemal rozpoczął walkę z europejskimi siłami okupacyjnymi, głosząc hasła demokratyczne. Po zwycięstwie przekształcił jednak dawne Imperium Osmańskie w świecki, autorytarny reżim i przyjął nazwisko Atatürk, czyli Ojciec Turków. Po drugiej wojnie światowej Turcja stała się demokracją, lecz obarczoną balastem dyktatury, którego nigdy nie udało się pozbyć. Jej piętę achillesową stanowiła niezdolność do wprowadzenia cywilnej kontroli nad armią, która uważała się za gwaranta kemalizmu i przeprowadziła w drugiej połowie XX wieku cztery wojskowe interwencje.

Z polityka uznawanego za najbardziej prokurdyjskiego zyskał miano jednego z ich największych prześladowców. 

Erdoğan przejdzie do historii jako przywódca, który w kilka lat doprowadził do bezprecedensowej demokratyzacji kraju i przezwyciężenia dziedzictwa junt wojskowych, a obecnie zmienia go na powrót w dyktaturę, tym razem cywilną, opartą na ideologii ochrzczonej przez komentatorów erdoganizmem. Czerpiąc pełnymi garściami z kemalizmu, powrócił do modelu wodzowskiego z czasów Atatürka, polegającego na ścisłej identyfikacji państwa i narodu z przywódcą. Nie przypadkiem wkrótce po nieudanym puczu powstał hagiograficzny film o Erdoğanie pod symptomatycznym tytułem Wódz.

Drugim fundamentem erdoganizmu jest kemalistowski nacjonalizm, zakładający jednolitość narodu tureckiego zdefiniowanego przez język, historię i kulturę. To kolejny paradoks, gdyż początkowo Erdoğan dokonał bezprecedensowej korekty tego modelu, poszerzając prawa kulturalne Kurdów (w zakresie mediów i szkolnictwa), stanowiących niemal dwadzieścia procent mieszkańców kraju. Jego nacjonalistyczny zwrot przyczynił się w 2015 roku do ponownego wybuchu konfliktu zbrojnego z Kurdami na skalę niespotykaną od lat 90. ubiegłego wieku. W efekcie z polityka uznawanego za najbardziej prokurdyjskiego zyskał miano jednego z ich największych prześladowców.

Zarejestruj się, by przez miesiąc czytać Pismo bez ograniczeń.

Liczba artykułów dostępnych w całości bez logowania się w naszym serwisie: 0 z 0

Zarejestruj się

Artykuł opublikowany w 2/2018 numerze miesięcznika "Pismo. Magazyn opinii" pod tytułem "Erdoganizm - nowe wyzwanie dla Europy".

FreshMail.pl