Esej

Ciemne oświecenie w Dolinie Krzemowej

Miliarderzy z Doliny Krzemowej szykują się na koniec świata, do którego sami się przyczyniają.
rysunki Ewelina Dymek

Nowojorski medioznawca i analityk nowych technologii, Douglas Rushkoff, został niedawno zaproszony na zamkniętą konferencję w pięciogwiazdkowym ośrodku wypoczynkowym. Zazwyczaj unika takich spotkań, ale – jak wyznał w artykuleSurvival of the Richestna portalu Medium.com – za udział zaproponowano mu „połowę jego rocznej pensji profesora”. Kto by odrzucił taką ofertę?

Rushkoff spodziewał się, że organizatorzy oczekują od niego prezentacji na jeden z modnych tematów, o których się mówi na spędach technologicznych. Blockchain? Druk 3D? Inżynieria genetyczna?

Na miejscu nie skierowano go na podium, tylko do pomieszczenia, które Rushkoff błędnie uznał za zaplecze. Okazało się jednak, że to jest właśnie główna sala tej konferencji, bo cała jego publiczność to zaledwie kilku mężczyzn. Wszyscy oczywiście byli biali, w średnim wieku i nieprzyzwoicie bogaci. Po krótkiej, wstępnej pogaduszce o wszystkim i o niczym przeszli do zasadniczego tematu rozmowy, którym okazało się być Wydarzenie (The Event).

To pojęcie funkcjonuje w żargonie elit Doliny Krzemowej. Gdy mowa tam o Wydarzeniu z wielkiej litery, Wydarzeniu bezprzymiotnikowym, o Tym Wydarzeniu, chodzi zawsze o jedno: o apokalipsę. O nadchodzące załamanie cywilizacji, którego wielu ludzi w Dolinie Krzemowej spodziewa się dożyć.

Po Wydarzeniu nie będą już działać telefony, przynajmniej takie zwyczajne. Gdy źli ludzie przyjdą cię obrabować, nie będziesz mógł wezwać policji. Policji też już wtedy nie będzie. Zresztą policjanci zapewne dołączą do bandytów, to będzie dla nich najrozsądniejszy wybór.

Miliarderzy zaczęli pytać Rushkoffa o rady, jak jego zdaniem najlepiej się przygotować do Wydarzenia. 

Jakie miejsce wybrać, żeby się maksymalnie uodpornić przed skutkami zmiany klimatu? Alaskę czy Nową Zelandię?

Czy technologia pokazana w powieści i serialuAltered Carbon(Węgiel modyfikowany) – polegająca na zapisywaniu ludzkiego umysłu na cyfrowym nośniku, żeby można było w razie śmierci „wskrzesić” kogoś przez odtworzenie kopii zbackupu– istnieje naprawdę? Podobno potajemnie pracuje nad tym Google pod kierunkiem futurologa Raya Kurzweila? Ale jeśli mnie odtworzą z mojej kopii, to czy dalej będę sobą, czy jednak będzie to już ktoś inny z moimi wspomnieniami? – pytali miliarderzy.

A może Rushkoff zna jakieś inne technologiczne pomysły na zapewnienie bogatym ludziom nieśmiertelności? Przecież Peter Thiel, założyciel PayPala i współzałożyciel Facebooka, finansuje sekretną klinikę, w której podobno częściowo odwracane są procesy starzenia?

Uczestników tej dziwnej konferencji dręczyło też pytanie, jak po Wydarzeniu pozostać bogatym człowiekiem. Przecież dolary stracą wartość, podobnie jak wszystkie inne waluty gwarantowane przez państwa (tak zwane waluty fiducjarne). Przepadną razem z państwami! W takim razie na co trzeba zamienić dolary, zanim będzie za późno? Złoto? A może elektroniczne kryptowaluty? Ale jeśli tak, to która będzie najlepsza: bitcoin, ether, coś innego?

Rushkoff wspomina, że dyskusja przypominała …

Zarejestruj się, by przez miesiąc czytać Pismo bez ograniczeń.

Liczba artykułów dostępnych w całości bez logowania się w naszym serwisie: 0 z 0

Zarejestruj się

FreshMail.pl