Esej

Czarne księżniczki Disneya

Bez edukacji, kontaktu z innością oraz prób zrozumienia się nawzajem cegieł w powietrzu będzie prawdopodobnie tylko przybywać.
rysunki Jagoda Strączek

W dwudziestopięciolecie premiery jednego z najpopularniejszych sitcomów w historii telewizji media opanowała gorączka. Od tematu fenomenuPrzyjaciół, i tak wałkowanego od lat, tym razem nie dało się uciec. Obok licznych artykułów o ich ponadczasowości i niesłabnącej kondycji pojawiło się jednak też kilka odmiennych, niepokojąco sprawnie uargumentowanych głosów, które rzuciły na produkcję dużo mniej przychylne światło (stawiając mnie i wszystkich innych, którymPrzyjacielebez końca poprawiają nastrój, w kłopotliwym położeniu). Twierdzono, że serial nie tylko nie wytrzymał próby czasu, ale wręcz od początku był produkcją szkodliwą społecznie i ugruntowującą stereotypy oraz nierealny obraz świata. I wymieniano: nie tylko brak różnorodności rasowej bohaterów czy zaciemnianie realiów klasowych w Nowym Jorku, ale również żarty z otyłości (młodej Moniki) oraz nieheteronormatywności (domniemanej homoseksualności Chandlera czy transseksualności jego ojca). W efekcie wywołano starą jak świat, odtwarzaną w najróżniejszych kontekstach dyskusję o tym, gdzie przebiega granica tego, co wypada, oraz jak ją wyznaczyć, by nie popaść w nadgorliwość. Tę samą, którą toczy się dziś w kontekście odwołanych występów Wojciecha Cejrowskiego (z powodu jego homofobicznych wypowiedzi), kłótni o wizerunek Tęczowej Matki Boskiej (z powodu zarzutów o obrazę uczuć religijnych) czy występu czarnego aktora wMarii, królowej Szkotów(filmie o szesnastowiecznej Anglii), a nawet ekranizacjiWiedźmina(choć w tym przypadku naprawdę trudno zrozumieć kłótnie o realia historyczne; wszak mowa o powieści fantastycznej).

Kontekst historyczny pozostaje jednak ważną kwestią w przypadkuPrzyjaciół. To, jak dalece w ciągu ostatnich dekad zmieniły się bowiem standardy dotyczące narracji wykluczających i ośmieszających mniejszości oraz grupy dyskryminowane (podobnie jak nasza zdolność ich rozpoznawania oraz świadomość ich wagi), nie wymazuje co prawda winy, ale być może choć trochę tłumaczy intencje. Zwłaszcza że zmiany te widać na niemal wszystkich poziomach. Weźmy na przykład serialową Phoebe – wegetariankę zaangażowaną w działania na rzecz ochrony środowiska i w walkę o prawa zwierząt – której wartości przedstawiono w serialu jako przejawy dziwactwa. Wobec dzisiejszej dostępności wiedzy na temat warunków i konsekwencji masowej hodowli zwierząt czy stopnia zagrożenia, jakie niesie katastrofa klimatyczna, postawa Phoebe nie jest niczym osobliwym. Dwadzieścia lat temu ekologiczny aktywizm uważano jednak najczęściej właśnie za ekscentryzm.

PrzypadekPrzyjaciół, rozliczanych piętnaście lat po emisji ostatniego odcinka, to zaledwie jeden z wielu przykładów ewolucji standardów w kulturze oraz poglądów w życiu publicznym. Zmiany te można obserwować na niemal wszystkich polach, od akceptacji scen łóżkowych w kinie, po redefiniowanie tradycyjnych ról społecznych czy postępującą sekularyzację. Polegają przeważnie na tym, że wolno jednocześnie więcej i mniej – na przykład mniej dyskryminować i narzucać sztywne modele życia rodzinnego czy duchowego, przy równoległym poszerzaniu indywidualizmu oraz swobód obyczajowych. Problem polega jednak na tym, że podczas gdy „dla liberałów i progresywistek ta zmiana jest oznaką (wciąż niepełnego) wyzwolenia, dla konserwatystów [jest przejawem – przyp. Z.K.] «cywilizacji śmierci»” – pisze w książceWolność, równość, przemoc. Czego nie chcemy sobie powiedziećAgata Sikora.

 


ta różnica perspektywwynika głównie z rozbieżności ocen moralnych w kwestiach stanowiących najbardziej palące wyzwania etyczne danych czasów. I tak, gdy jeszcze kilka dekad temu spierano się żywo o prawa wyborcze kobiet, zniesienie segregacji rasowej czy karę śmierci, dziś dyskutujemy zajadle na temat dostępności aborcji, legalizacji małżeństw jednopłciowych, stosunku do zwierząt w przemyśle hodowlanym czy dyskursu feministycznego w ramach akcji #metoo. Stosunek do tych zagadnień zależy jednak od wielu pomniejszych ocen i poglądów, takich jak: Czy płód jest człowiekiem? Czy głównym celem zawierania małżeństwa jest reprodukcja, czy sam związek? Czy zwierzęta zasługują na brak cierpienia? Oraz – jak w przypadku #metoo zauważa Sikora w tekścieWielogłos i przemilczeniaopublikowanym w …

Chcesz przeczytać do końca? Wykup dostęp online

Liczba artykułów dostępnych w całości bez logowania się w naszym serwisie: 0 z 0

Wykup dostęp online

Esej ukazał się w styczniowym numerze miesięcznika "Pismo. Magazyn opinii" (01/2020) pod tytułem Czarne księżniczki i ich restauracje.

FreshMail.pl