Twój dostęp nie jest aktywny. Skorzystaj z oferty i zapewnij sobie dostęp do wszystkich treści.


Czytaj i słuchaj bez ograniczeń. Zaloguj się lub skorzystaj z naszej oferty

Esej

Neoliberalizm albo śmierć?

Ekonomiczne myślenie wygląda jak elegancka teoria naukowa. Dlaczego więc niszczy nasze relacje, instytucje i system liberalnej demokracji?
rysunki Anna Dyakowska
POSŁUCHAJ

Ekonomia i etyka starają się odpowiedzieć na te same pytania. Jak dobrze żyć? Jak dobrze zorganizować społeczeństwo? Jednym ze sposobów rozwiązywania tych problemów jest ekonomiczne myślenie. Nazywam tak zespół twierdzeń wynikających wprost z aksjomatów podsuniętych przez doktryny filozoficzne panujące dwieście lat temu, w czasach narodzin ekonomii jako nauki; twierdzeń, które do dziś kształtują postępowanie nas wszystkich, a szczególnie menedżerów, urzędników i polityków.

Wedle ekonomicznego myślenia odpowiedź na pytanie, jak dobrze żyć, jest prosta: dobro jednostki polega na maksymalizacji konsumpcji zgodnie z własnymi preferencjami, a dobro ogółu na optymalnej alokacji ograniczonych dóbr między jednostkami. Optymalizacja dokonuje się przez wymianę (handel). Kiedy zrealizowane zostały wszystkie obopólnie korzystne wymiany, czyli kiedy nie można zwiększyć konsumpcji jakiejkolwiek jednostki bez zmniejszenia konsumpcji jakiejś innej jednostki, osiągnięty zostaje stan optymalny (tak zwane optimum Pareto).

Ta odpowiedź ma charakter normatywny – odpowiada na pytanie, jak powinno być. Mimo że w powszechnej świadomości funkcjonuje ona jako empirycznie sprawdzona konkluzja, nie jest bynajmniej tak, że ekonomiści naukowo udowodnili jej prawdziwość. Ten standard dobra jest przyjętya priorii stanowi ramy, w których toczą się ekonomiczne rozważania i formułowane są rozwiązania praktycznych problemów.

Oczywiście to dobrze, kiedy wymieniamy rzeczy, które niezbyt cenimy, na inne, które cenimy bardziej, z ludźmi, którzy mają odwrotne preferencje. Ale co jeśli ktoś startuje z pustymi rękami? Doktryna ta głosi, że to rząd powinien wymusić redystrybucję zasobów tak, aby każdy miał z czym zacząć. Rząd również ma być odpowiedzialny za korygowanie negatywnych skutków działań rynku, na przykład zanieczyszczenia środowiska. Według ekonomicznego myślenia rynek z samej swojej natury działa optymalnie, a za ewentualne niedoskonałości zawsze odpowiada rząd. Zaniedbał wprowadzenie jakichś regulacji czy programów albo odwrotnie, wprowadzając regulacje, zakłócił dobroczynne działanie rynku.

Problem w tym, że w ekonomicznym myśleniu nie ma żadnej koncepcji władzy publicznej innej niż postulowanyad hocdobrotliwy dyktator; wszechwiedzący, nieomylny i bezinteresowny. Paradygmat nie potrafi się obyć bez rządu, ale nie umie …

Chcesz przeczytać do końca? Wykup dostęp online

Zapewnij sobie dostęp do ulubionych tekstów, nagrań audio, a także miesięcznika w wersji na czytniki.

Wykup dostęp online

Esej ukazał się w marcowym numerze miesięcznika "Pismo. Magazyn opinii" (03/2020) pod tytułem Między cnotą a zyskiem – o konsekwencjach ekonomicznego myślenia.

Newsletter

Pismo na bieżąco

Nie przegap najnowszego numeru Pisma i dodatkowych treści, jakie co miesiąc publikujemy online. Zapisz się na newsletter. Poinformujemy Cię o najnowszym numerze, podcastach i dodatkowych treściach w serwisie.

* pola obowiązkowe

SUBMIT

SPRAWDŹ SWOJĄ SKRZYNKĘ E-MAIL I POTWIERDŹ ZAPIS NA NEWSLETTER.

DZIĘKUJEMY! WKRÓTCE OTRZYMASZ NAJNOWSZE WYDANIE NASZEGO NEWSLETTERA.

Twoja rezygnacja z newslettera została zapisana.

WYŁĄCZNIE DLA OSÓB Z AKTYWNYM DOSTĘPEM ONLINE.

Zaloguj

ABY SIĘ ZAPISAĆ MUSISZ MIEĆ WYKUPIONY DOSTĘP ONLINE.

Sprawdź ofertę

-

-

-

  • -
ZAPISZ
USTAW PRĘDKOŚĆ ODTWARZANIA
0,75X
1,00X
1,25X
1,50X
00:00
50:00