Twój dostęp nie jest aktywny. Skorzystaj z oferty i zapewnij sobie dostęp do wszystkich treści.


Czytaj i słuchaj bez ograniczeń. Zaloguj się lub skorzystaj z naszej oferty

Esej

Francuzi wstają z kolan

„Nie macie się czego wstydzić!” – przekonuje swoich rodaków Éric Zemmour, publicysta i kandydat na prezydenta Francji. Sprawnie gra na zbiorowej nostalgii za minioną świetnością, skwapliwie upychając w szafie wypadające z niej trupy.
rysunki KUBA FERENC
POSŁUCHAJ

Opasana trójkolorową flagą trumna sunie powoli na barkach sześciu żołnierzy w stronę wejścia do Panteonu. Wojskowy orszak na oczach paryskich widzów kroczy po długim czerwonym dywanie przy dźwiękach jazzu i przedwojennych szlagierów.

[ W związku z ogłoszeniem wyników wyborów we Francji, w których urzędujący prezydent, Emmanuel Macron pokonał w drugiej turze kandydatkę skrajnie prawicowego Zjednoczenia Narodowego, Marine Le Pen, przypominamy esej Szymona Łucyka z marcowego numeru „Pisma”. ]

Josephine Baker – zmarła w 1975 roku artystka, gwiazda musicalu, Amerykanka i Francuzka, członkini francuskiego ruchu oporu i bojowniczka o prawa Afroamerykanów – wchodzi do paryskiego Panteonu, narodowego mauzoleum, miejsca spoczynku najwybitniejszych Francuzów. Pierwsza czarnoskóra kobieta pod kopułą świątyni francuskiej republiki. „Ucieleśnienie ducha francuskiego” – jak powiedział o niej prezydent Emmanuel Macron, przewodzący całej ceremonii. Dla wielu Francuzów Baker symbolizujela France metissée, czyli Francję wielu kolorów skóry, wielokulturową i wieloetniczną.

Uroczystość symbolicznego pochówku w Panteonie odbyła się 30 listopada 2021 roku. Tego samego dnia najgłośniejszy dziś francuski publicysta Éric Zemmour, szowinista, mizogin i historyczny rewizjonista, ogłosił oficjalnie start w wyborach prezydenckich.

Te dwa wydarzenia, z pozoru odległe – Josephine Baker w Panteonie i wyborcza deklaracja Érica Zemmoura – łączy o wiele więcej niż tylko wspólna data.

Kolejka białych mężczyzn

Paryż, koniec listopada 2018 roku. Mała Księgarnia Francuska (tak się po prostu nazywa) w burżujskiej XV dzielnicy, nieopodal wieży Eiffla.

Księgarnia, a może gabinet osobliwości? Na ścianach królewskie lilie, symbol francuskich rojalistów. Kupicie tu krawaty z monarchistycznymi emblematami, spinki do mankietów z logo „tradycyjnej” rodziny z dziećmi (używane przez przeciwników małżeństw jednopłciowych), gadżety z podobiznami marszałka Philippe’a Petaina, przywódcy kolaborującego z Hitlerem państwa Vichy. Wśród masy książek sąsiadują ze sobą pozycje ultraprawicowych publicystów, dziełka o masonach, spisku światowym elit, biografie mistyków chrześcijańskich, literatura katolicka z nurtu integryzmu.

Stoję w kolejce po autograf Érica Zemmoura, autora wydanego właśnie dziełaDestin français(Francuski los). Autor się spóźnia, ogonek rośnie, kilkadziesiąt osób, prawie wyłącznie białych mężczyzn, ledwo się mieści w ciasnym wnętrzu między regałami. Większych tłumów tu nie ma, bo miejsce jest niszowe.

Starszy inżynier z przedmieść Paryża: – Zem­mour to przykład Francuza i Żyda w jednym. Religijnego żyda i francuskiego nacjonalisty – nie ma w tym żadnej sprzeczności.

W księgarni dostrzegam czarnoskórego mężczyznę. Urodził się we Francji, ale jego rodzice przyjechali z Mali. – Zemmour głosi rzeczy niepoprawne politycznie. Na przykład to, że imigranci spoza Europy nie chcą się integrować. Nie są, jak dawni imigranci, dumni z bycia Francuzami. Kiedy mówię znajomym, że blisko mi do poglądów Zemmoura, odpowiadają mi: „Masz szczęście, że jesteś czarnoskóry, bo inaczej uznano by cię za rasistę”. Polacy są dumni z bycia Polakami, Hiszpanie i Algierczycy też, a Francuzi – nie. Więc jak imigranci mają nas szanować?

Obok stoi Serge, emeryt, zdeklarowany rojalista: – Kiedyś byliśmy pierwszą potęgą światową. Ale niestety porzuciliśmy katolicyzm. Imigracja dziś nas zalewa, a nasz rząd nic nie robi. Rządzący chcą jednego światowego państwa, a nie Francji. Idee Zemmoura mnie pociągają, bo chce on zatrzymać nasz upadek.

Dostęp online
Zapewnij sobie dostęp online do wszystkich tekstów, nagrań audio i wersji na czytniki.Skorzystaj z oferty

Pierre, młody nauczyciel tenisa, nie jest fanem Zemmoura, ale bardzo go podziwia: – Uważam, że Zemmour jest bardzo odważny. Sprzeciwia się „jedynie słusznej myśli” mediów głównego nurtu. Nie zgadzam się z nim we wszystkim, ale co do imigracji na ogół ma rację. Jestem za integracją przybyszy, on chce, żeby wszyscy się zasymilowali, nawet do tego stopnia, żeby zabraniać rodzicom nadawania obcych imion, jak Mohamed. Ale tu już idzie za daleko, tak uważam.

Jego kolega, Francisco, francuski handlowiec o hiszpańskich korzeniach, popiera Zemmoura, bo ten broni francuskiej tożsamości. – On ma rację, gdy mówi, że grożą nam imigranci spoza Europy – nie chcą się adaptować i narzucają nam swoją kulturę. A do tego lewicowi intelektualiści i media przez ostatnie czterdzieści lat zniszczyli u nas wszystkie tradycyjne struktury: rodzinę, religię, autorytety. I co nam teraz zostało?

W tej męskiej kolejce znajduję wreszcie kobietę. Anne, młoda finansistka z Paryża, mówi cicho, …

Chcesz przeczytać do końca? Wykup dostęp online

Zapewnij sobie dostęp do ulubionych tekstów, nagrań audio, a także miesięcznika w wersji na czytniki.

Wykup dostęp online

Esej ukazał się w marcowym numerze miesięcznika „Pismo. Magazyn Opinii” (3/2022).

Newsletter

Pismo na bieżąco

Nie przegap najnowszego numeru Pisma i dodatkowych treści, jakie co miesiąc publikujemy online. Zapisz się na newsletter. Poinformujemy Cię o najnowszym numerze, podcastach i dodatkowych treściach w serwisie.

* pola obowiązkowe

SUBMIT

SPRAWDŹ SWOJĄ SKRZYNKĘ E-MAIL I POTWIERDŹ ZAPIS NA NEWSLETTER.

DZIĘKUJEMY! WKRÓTCE OTRZYMASZ NAJNOWSZE WYDANIE NASZEGO NEWSLETTERA.

Twoja rezygnacja z newslettera została zapisana.

WYŁĄCZNIE DLA OSÓB Z AKTYWNYM DOSTĘPEM ONLINE.

Zaloguj

ABY SIĘ ZAPISAĆ MUSISZ MIEĆ WYKUPIONY DOSTĘP ONLINE.

Sprawdź ofertę

-

-

-

  • -
ZAPISZ
USTAW PRĘDKOŚĆ ODTWARZANIA
0,75X
1,00X
1,25X
1,50X
00:00
50:00