Twój dostęp nie jest aktywny. Skorzystaj z oferty i zapewnij sobie dostęp do wszystkich treści.


Czytaj i słuchaj bez ograniczeń. Zaloguj się lub skorzystaj z naszej oferty

Esej

W poszukiwaniu polskiej klasy średniej

Dyskusja o klasie średniej jest w jakimś sensie dyskusją o nas. Choć przecież wiemy, że jest to nie do końca prawda.
rysunki DOMINIK NAWROCKI
POSŁUCHAJ

– A jak Pan szukał pracy?

– Pierwszej pracy nie szukałem. Natomiast tej [obecnej] pracy już szukałem, ale nie jakoś aktywnie. Także no, proces szukania tej pracy był chyba… dwudniowy.

– A jak szukałaś tych prac?

– Tak naprawdę to praca mnie znajdowała, a nie ja pracę. Po prostu dostawałam taką propozycję i to było w momentach, kiedy czułam pewien przesyt, czy coś mi nie pasowało.

– Myślę o zmianie pracy i założeniu firmy razem z moją najlepszą przyjaciółką. Chcemy zrealizować swoje marzenia. Jeszcze nie wiem, jak to zrobić organizacyjnie, bo ja nie mogę mieć jednego miesiąca bez pensji.

Fragmenty tych wywiadów pochodzą z książkiStyle życia i porządek klasowy w Polscepod redakcją Macieja Gduli i Przemysława Sadury. To, do którego z nich jest wam najbliżej, wiele mówi o tym, w jakim miejscu struktury społecznej się znajdujecie.

Pierwsze dwie wypowiedzi to fragmenty rozmów z osobami z klasy wyższej. Cechuje je pewien rodzaj ekonomicznej beztroski. W tym świecie prace po prostu „się zdarzają”, ot tak, przychodzą w odpowiednim momencie. Nierzadko są to zajęcia od początku nieźle płatne, gwarantujące otwartą ścieżkę awansu, często bazującego na nieformalnych kryteriach, niejasnych, rozmytych, wynikających raczej z posiadania w kręgu znajomych odpowiednich osób niż z mozolnie gromadzonych doświadczeń i dyplomów.

Ostatnia wypowiedź, przywołująca kontrastujące z teraźniejszością marzenia o nieokreślonej przyszłości, to z kolei niezwykle trafny opis kondycji współczesnej klasy średniej. Jej przedstawiciele to osoby zawieszone pomiędzy obecną deprywacją a pragnieniem przyszłej stabilności ekonomicznej i awansu społecznego, biorące udział w wyścigu na staże, kursy, pisanie z przyjaciółmi biznes­planów przyszłych nigdy-firm i zalgorytmizowaną (co nie oznacza, że pozbawioną uprzedzeń) procedurę selekcji zawodowej. Różnice między klasami społecznymi nie ograniczają się więc jedynie do ekonomii, choć parametr ten jest w nich niebagatelny. Różne klasy grają w różne społeczne gry. I jest to nie bez znaczenia dla dostępnych im wyobrażeń o samych sobie i świecie.

Czujemy się średniakami

W 2020 roku w ramach badaniaPostrzeganie własnego miejsca w strukturze społecznejCentrum Badania Opinii Społecznej (CBOS) zapytało Polaków o ich subiektywne poczucie przynależności klasowej. Pytanie zadawane przez ankieterów brzmiało: „Niektórzy ludzie zajmują w naszym społeczeństwie wyższe, inni zaś niższe pozycje. Gdzie umieścił(a)by Pan(i) siebie? W której klasie i na którym miejscu?”. Respondenci swoją pozycję w hierarchii społecznej mogli określać w skali od 1 do 9, gdzie „1” oznaczało warstwę (klasę) najniższą, a „9” – najwyższą. W literaturze, w ramach każdej klasy, wyodrębnia się strukturę złożoną z trzech podklas: klasa niższa niższa, niższa średnia, niższa wyższa, średnia niższa i tak dalej. Okazało się jednak, że aż 76 procent badanych przyporządkowało siebie do klasy średniej – największa grupa, na którą składa się prawie połowa badanych, umiejscowiła się zaś w klasie średnia średnia. Deklaratywnie niemal wszyscy jesteśmy więc klasą średnią.

Dostęp online
Zapewnij sobie dostęp online do wszystkich tekstów, nagrań audio i wersji na czytniki.Skorzystaj z oferty

Profesor Henryk Domański, badacz struktury społecznej z Instytutu Filozofii i Socjologii Polskiej Akademii Nauk, zwrócił mi jednak uwagę na pewną ułomność tego badania. Jego zdaniem, kiedy pyta się o zamknięte kategorie, takie jak przynależność do klasy społecznej, to znaczna część osób zawsze będzie chciała uplasować się w okolicach środka. To dość naturalna dyspozycja: uważać się za średniaków. A przynajmniej twierdzić tak w rozmowie z ankieterem. Nazywa się to efektem oczekiwań społecznych. Głupio przecież zadzierać nosa, twierdząc, że jest się z klasy wyższej, nawet jeżeli uważa się tak w skrytości ducha. I podobnie sporo ludzi może się zwyczajnie wstydzić swojej przynależności do klasy niższej, nawet jeżeli zdaje sobie sprawę ze swojej kiepskiej pozycji ekonomicznej. W rzeczywistości, jak mówi mi profesor Domański, w odpowiedziach na bardziej zniuansowane pytania otwarte o miejsce w społecznej hierarchii odsetek identyfikacji z klasą średnią nie przekracza 10–11 procent.

Z badania CBOS-u wynika jednak coś jeszcze. Firma ta zadaje podobne pytania regularnie od 1997 roku. Przyglądając się więc temu, jak Polacy na nie odpowiadają na przestrzeni dekad, można dostrzec pewien wzorzec. Okazuje się, że od drugiej połowy lat 90. znacznie stopniała nam deklaratywna klasa niższa (z 28 do 17 procent), a urosła klasa średnia i wyższa (ta ostatnia z 3,2 do 4,5 procent). Nawet jeżeli zakwestionujemy wartość samoidentyfikacji w określaniu struktury społecznej, to jednak wyraźnie widać tu pewien społeczny trend: coraz mniej osób uznaje się za biedne, a coraz więcej za zamożne. Co nie powinno zresztą dziwić, jako że według niemal wszystkich dostępnych wskaźników w ciągu ostatnich trzydziestu lat poziom życia w Polsce podniósł się prawie wszystkim – choć nie wszystkim po równo.

Podobne zjawisko można zaobserwować w innym sondażu CBOS, w którym zapytano o nasze subiektywne poczucie dobrobytu. CBOS pyta o to Polaków od 1993 roku. Na początku lat 90. ponad połowa polskiego społeczeństwa uważała, że żyje nam się biednie lub bardzo biednie. W roku 2021 sądziło tak już mniej niż 15 procent respondentów. Odwrotny trend widać zaś przy pytaniach o dobry lub bardzo dobry standard życia. Osób, które w ten sposób postrzegały swoje materialne położenie, w roku 1993 było mniej niż 5 procent. …

Chcesz przeczytać do końca? Wykup dostęp online

Zapewnij sobie dostęp do ulubionych tekstów, nagrań audio, a także miesięcznika w wersji na czytniki.

Wykup dostęp online

Esej ukazał się w majowym numerze miesięcznika „Pismo. Magazyn Opinii” (5/2022).

Newsletter

Pismo na bieżąco

Nie przegap najnowszego numeru Pisma i dodatkowych treści, jakie co miesiąc publikujemy online. Zapisz się na newsletter. Poinformujemy Cię o najnowszym numerze, podcastach i dodatkowych treściach w serwisie.

* pola obowiązkowe

SUBMIT

SPRAWDŹ SWOJĄ SKRZYNKĘ E-MAIL I POTWIERDŹ ZAPIS NA NEWSLETTER.

DZIĘKUJEMY! WKRÓTCE OTRZYMASZ NAJNOWSZE WYDANIE NASZEGO NEWSLETTERA.

Twoja rezygnacja z newslettera została zapisana.

WYŁĄCZNIE DLA OSÓB Z AKTYWNYM DOSTĘPEM ONLINE.

Zaloguj

ABY SIĘ ZAPISAĆ MUSISZ MIEĆ WYKUPIONY DOSTĘP ONLINE.

Sprawdź ofertę

-

-

-

  • -
ZAPISZ
USTAW PRĘDKOŚĆ ODTWARZANIA
0,75X
1,00X
1,25X
1,50X
00:00
50:00