Rozmowy z K.

Ha tfu na politykę!

ilustracja Karolina Mazurkiewicz
Napisz do mnie, tak jak się mówi czasem do księżyca. Dwa razy w miesiącu wybiorę list lub listy, na które odpowiedź może przydać się nam wszystkim. Nie muszą być poważne, nie muszą być głębokie — ale mogą też być niezwykle istotne i prawdziwe. Zawsze chciałam to robić: słuchać i myśleć o tym, co usłyszałam.

Cześć K!

Potrzebuję twojej oceny i pomocy. Oceny tego, czy jestem potworem, i pomocy w zdecydowaniu, czy próbować jeszcze coś kleić, czy może lepiej nie.

Wczoraj rozmawiałam bardzo długo z moją najlepszą przyjaciółką (nazwijmy ją Aurelią). Znamy się od dziecka. Podobnie patrzymy na świat (tak mi się do wczoraj wydawało); obie honorowe, tolerancyjne, kochające zwierzęta (tak mi się do wczoraj wydawało).

I wczoraj, dwa dni przed wyborami, nasza przyjaźń zbudowana (tak mi się do wczoraj wydawało) z granitu, rozsypała się jak zamek z piasku.

Powód? „Dlaczego Ty głosujesz na X, na tego durnia, palanta i katastrofę dla Polski, a nie na Y, co to kryształem jest?!” I żeby było sprawiedliwie, ja …

Chcesz przeczytać do końca? Wykup dostęp online

Liczba artykułów dostępnych w całości bez logowania się w naszym serwisie: 0 z 0

Wykup dostęp online

Droga Czytelniczko, Drogi Czytelniku, jeśli nie masz nic przeciwko temu, żeby Twój list został opublikowany w kolejnych odsłonach cyklu Karoliny Lewestam prosimy o dodanie w treści e-maila formułki o następującej treści: Wyrażam zgodę na publikację mojego listu w serwisie www.magazynpismo.pl w całości lub we fragmentach wybranych przez redakcję, ze wskazaniem mojego imienia, a także na dokonywanie przez redakcję korekty tekstu na potrzeby takiej publikacji. Dziękujemy!

FreshMail.pl