Twój dostęp nie jest aktywny. Skorzystaj z oferty i zapewnij sobie dostęp do wszystkich treści.


Czytaj i słuchaj bez ograniczeń. Zaloguj się lub skorzystaj z naszej oferty

Esej

Kino dla dziecka, nie z dzieckiem

Kino daje dzieciom poczucie, że zanurzają się w innym świecie. Patrzą na odmienne życie, inspirują się nim. Otwiera im to rozmaite klapki w głowie, wnosi do ich życia coś ciekawego. Całkiem jak u dorosłych.
rysunki JOANNA STRUTYŃSKA
POSŁUCHAJ

Do żoliborskiego kina Wisła było blisko, kilka przystanków tramwajem. Sala A, ta po prawej, miejsca pośrodku. Rafiki podnosi Simbę, ja ściskam rękę babci. Jest chłodna, pokryta cieniutką, delikatną skórą. Ręce babci, podobnie jak twarz, są zbudowane niemal z samych zmarszczek. Ilekroć na ekranie pojawia się Skaza, chowam twarz w jej zielony sweter. Boję się, ale zaraz wyglądam. Jednym okiem. To samo będę robić dziewięć lat później, w cieszyńskim kinie Central na koreańskiejAkacjiwyświetlanej podczas Międzynarodowego Festiwalu Filmowego Nowe Horyzonty. Urok tego, co straszne, jest nieodparty. Dlaczego? Dowiem się po kolejnych kilku latach, kiedy na studiach filmoznawczych będziemy czytaćFilozofię horroruNoëla Carrolla.

Ale teraz jestem jeszcze w kinie Wisła i boję się niefilozoficznie. Na napisach końcowych obie z babcią wycieramy łzy. Wychodzimy w zimę, mokre miejsca na policzkach szczypią nas od chłodu. Czekając na autobus, już planujemy drugi seansKróla lwa. Po tygodniu wracamy: ten sam film, te same miejsca. Trzy lata później babcia umiera. Zostają migawki: włosy, ręce i policzki. Bez głosu i zapachu, chwil prawie wcale. Oprócz ostatniej rozmowy i paczki maślanych ciastek, które dostałam od niej na długą drogę samochodem do Paryża, jest w tej wąskiej szufladce wspólne chodzenie do kina. Powiedzenie „życie jak film” nigdy nie będzie dla mnie banalne.

Wiekowe dylematy

Ekspozycja dziecka na ekran jest w dzisiejszych czasach nieunikniona. Komputery i tablety można znaleźć niemal w każdym domu, nierzadko wykorzystywane w celach edukacyjnych. Zbyt długo wpatrujący się w ekran najmłodsi mają problemy ze wzrokiem, a także snem i koncentracją, a przez to z nauką i emocjami. (Ten argument powinien przekonać każdego zmęczonego, niewyspanego rodzica, który w geście rezygnacji sadza swoją pociechę przed tabletem). Kino takich niebezpieczeństw nie stwarza, gdyż ekran kinowy – w przeciwieństwie do LED-owych – nie emituje światła niebieskiego. Pojawia się jednak pytanie: gdy już można zabrać dziecko na seans filmowy, na jaki tytuł postawić, by wizyta w kinie była wartościowa?

Dostęp online
Zapewnij sobie dostęp online do wszystkich tekstów, nagrań audio i wersji na czytniki.Skorzystaj z oferty

Kiedy dyskusja o dzieciach przenosi się z pola faktów medycznych na pole dziecięcej psychiki i charakteru, granice stają się o wiele mniej wyraźne i bardziej subiektywne. Co jest właściwe, a co nie? Co ma cieszyć, a co – niepokoić? Można odnieść wrażenie, że u dzieci wszelkie odstępstwa od normy bywają milej widziane przez dorosłych wówczas, gdy ich kierunek wskazuje „w górę”, w stronę „lepiej” i „bardziej”. Mit małego geniusza od lat fascynuje odbiorców kultury. Często inspiruje książki (Matylda,GraEndera,MaxEinstein), filmy (Tate – mały geniusz,Szachowedzieciństwo,Obdarowani) i telewizyjne programytalentshowspod znakuThe Voice Kids,Little Big ShotsczyMasterChef Junior. Po wpisaniu hasła „mały geniusz” w wyszukiwarkę internetową wyskakują niezliczone propozycje gier i przedszkoli. Istnieją nawet półkolonie dla dzieci o tej nazwie. Przekonanie o wyjątkowości swojego dziecka ma wielu rodziców.

Nie chodzi tylko o traktowanie potomka, który trafia palcem w klawisz, jak drugiego Mozarta. Przekonanie o geniuszu manifestuje się choćby nieświadomym „awansowaniem” dziecka w widełkach wiekowych. W sklepie z zabawkami, w księgarni, w kinie. Kupowaniem czterolatkowi klocków Lego Technic z kategorii wiekowej siedem plus. Odkładaniem dziecięcych książeczek na rzecz historii z dłuższym tekstem. Wybieraniem z przedszkolakiem filmu dla młodych podstawówkowiczów. – Nadmierna ambicja to, mam wrażenie, plaga naszych czasów – śmieje się Katarzyna Gawkowska-Marciniak, kulturoznawczyni, kierowniczka działu edukacji w Teatrze Ochoty i założycielka bloga o kulturze, edukacji i sztuce dla dzieci Karmione Kulturą. Obie zauważamy, że nawet w luźnych rozmowach ze znajomymi rodzicami zawsze prędzej czy później przewinie się motyw wyścigu: czyje dziecko pierwsze wsiadło na dwukołowy rowerek, które już czyta, które mówi w obcym języku. Albo w ilu.

Ciekawie pisze o tym Anna Czernow w artykuleRównoważny tekst. Spotkanie z Korczakiem na terytorium sztuki dla dzieckaze zbioru pod redakcją jej samej oraz Joanny Żygowskiej,Spotkanie jako sztuka. Autorka zwraca uwagę na zasadność podziałów wiekowych w kulturze.

„Na obrzeżach widełkowego procederu kwitnie zjawisko odwrotne, rebelianckie wprawdzie, ale jednostronnie. Karmiące dorosłe sny o potędze przekonanie, że to szczególne dziecko – moje dziecko – potrzebuje innego podejścia, dodatkowej motywacji, energiczniejszego impulsu do rozwoju. Dwulatek będzie więc raczonyDziećmi z BullerbynzamiastRaz, dwa, trzy – mówimywłaśnie dlatego, że ta pierwsza książka jest dla starszych dzieci, a druga dla …

Chcesz przeczytać do końca? Wykup dostęp online

Zapewnij sobie dostęp do ulubionych tekstów, nagrań audio, a także miesięcznika w wersji na czytniki.

Wykup dostęp online

Artykuł ukazał się w październikowym numerze miesięcznika „Pismo. Magazyn Opinii” (10/2021).

-

-

-

  • -
ZAPISZ
USTAW PRĘDKOŚĆ ODTWARZANIA
0,75X
1,00X
1,25X
1,50X
00:00
50:00