Twój dostęp nie jest aktywny. Skorzystaj z oferty i zapewnij sobie dostęp do wszystkich treści.


Przeczytaj i słuchaj bez ograniczeń. Zaloguj się lub skorzystaj z naszej oferty

Opowiadanie

Jeśli nie wolno nam śpiewać

rycina RIJKSMUSEUM, domena publiczna
W nocy wieloryb utknął na płyciźnie przy wyspie i wynurzył się z wody niczym kot przemykający pod drzwiami. Nikt go nie zauważył: ani ludzie z otoczonej aureolą światła latarni morskiej, ani nocni rybacy wypatrujący witlinków i soli, ani rolnicy przepędzający o świcie bydło ze wzgórza. Owce na urwiskach pozostały niewzruszone. Pod ciemną wodą wielorybie cielsko jarzyło się jasnozieloną poświatą.
POSŁUCHAJ

Morze wyrzuciło go rankiem na plażę i starannie ułożyło na brzuchu. Ponad nim na niebie gromadziły się ptaki. Przypływ naniósł wodę na piach w postaci szerokich, płaskich luster poprzecinanych cienkimi piaszczystymi ścieżkami. Fale opływały ogromne ciało, a potem się odsuwały, niczym błona otaczająca delikatny środek. Niektórzy rybacy twierdzili, że wieloryb pomylił drogę. Widywano te zwierzęta na morzu, ale rzadko z tak bliska. Kilka starszych osób stwierdziło, że to jakiś znak, choć nikt nie potrafił jednoznacznie określić, czy dobry, czy zły. Pastor Jones przez większość roku czytał angielskie gazety, ale jego zdaniem nie było w nich nic, co mogłoby wyjaśnić pojawienie się tego stworzenia. Na początku miesiąca na morze wypłynęły jednostki marynarki wojennej. Pastor wspomniał coś mgliście o radarach, a jeden z rolników skinął głową i sprecyzował, że chodzi o  łodzie podwodne.

Ktoś przyniósł z domu wielki aparat fotograficzny, skrzynkę na długich drewnianych nogach. Lampa błyskowa sprawiła, że krajobraz się rozmył.

Urodziłam się na wyspie dwudziestego stycznia 1920 roku. W metryce wpisano datę trzydziestego stycznia 1920 roku, ponieważ mojemu ojcu nie udało się …

Aby przeczytać ten artykuł, zaloguj się lub skorzystaj z oferty.

Czytaj i słuchaj treści, które poszerzają horyzonty, inspirują do rozmów i refleksji. Wypróbuj „Pismo” przez miesiąc. Możesz zrezygnować w każdej chwili.

Dostęp online

wersja audio i na czytniki,
dostęp do aplikacji i serwisu


14,99 / miesiąc

Prenumerata

co miesiąc papierowe wydanie,
dostęp online do aplikacji i serwisu


24,99 / miesiąc

Fragment pochodzi z książki Jeśli nie wolno nam śpiewać Elizabeth O’Connor, która w przekładzie Kai Gucio ukaże się w kwietniu 2026 roku nakładem Wydawnictwa Cyranka.

Newsletter

Pismo na bieżąco

Nie przegap najnowszego numeru Pisma i dodatkowych treści, jakie co miesiąc publikujemy online. Zapisz się na newsletter. Poinformujemy Cię o najnowszym numerze, podcastach i dodatkowych treściach w serwisie.

* pola obowiązkowe

SUBMIT

SPRAWDŹ SWOJĄ SKRZYNKĘ E-MAIL I POTWIERDŹ ZAPIS NA NEWSLETTER.

DZIĘKUJEMY! WKRÓTCE OTRZYMASZ NAJNOWSZE WYDANIE NASZEGO NEWSLETTERA.

Twoja rezygnacja z newslettera została zapisana.

WYŁĄCZNIE DLA OSÓB Z AKTYWNYM DOSTĘPEM ONLINE.

Zaloguj

ABY SIĘ ZAPISAĆ MUSISZ MIEĆ WYKUPIONY DOSTĘP ONLINE.

Sprawdź ofertę

DZIĘKUJEMY! WKRÓTCE OSOBA OTRZYMA DOSTĘP DO MATERIAŁU PISMA.

Newsletter

Pismo na bieżąco

Nie przegap najnowszego numeru Pisma i dodatkowych treści, jakie co miesiąc publikujemy online. Zapisz się na newsletter. Poinformujemy Cię o najnowszym numerze, podcastach i dodatkowych treściach w serwisie.

* pola obowiązkowe

SUBMIT

SPRAWDŹ SWOJĄ SKRZYNKĘ E-MAIL I POTWIERDŹ ZAPIS NA NEWSLETTER.

DZIĘKUJEMY! WKRÓTCE OTRZYMASZ NAJNOWSZE WYDANIE NASZEGO NEWSLETTERA.

Twoja rezygnacja z newslettera została zapisana.

WYŁĄCZNIE DLA OSÓB Z AKTYWNYM DOSTĘPEM ONLINE.

Zaloguj

ABY SIĘ ZAPISAĆ MUSISZ MIEĆ WYKUPIONY DOSTĘP ONLINE.

Sprawdź ofertę

DZIĘKUJEMY! WKRÓTCE OSOBA OTRZYMA DOSTĘP DO MATERIAŁU PISMA.

-

-

-

  • -
ZAPISZ
USTAW PRĘDKOŚĆ ODTWARZANIA
0,75X
1,00X
1,25X
1,50X
00:00
50:00