Twój dostęp nie jest aktywny. Skorzystaj z oferty i zapewnij sobie dostęp do wszystkich treści.


Czytaj i słuchaj bez ograniczeń. Zaloguj się lub skorzystaj z naszej oferty

Opowiadanie

Nie rokował

Codziennie o 7:30 rano pod jej oknem zatrzymywał się mężczyzna. Opierał się o wierzbę płaczącą i charkał. To było coś więcej niż odkaszlnięcie porannej chrypki, brzmiało jak próba wywinięcia gardła na lewą stronę. Odcharkiwał i pluł, odcharkiwał i pluł, od samego słuchania można się było porzygać. Miał około czterdziestki, nadzieja, że niebawem umrze, była płonna. O 7:35 dziarsko ruszał dalej. Poza tym mieszkanie na niskim pierwszym piętrze nie miało wad. Zaletą było to, że nie wstając z łóżka czy od biurka, mogła podsłuchiwać rozmowy przechodniów. Przez okna wpadały trzydziestosekundowe dialogi – taki był średni czas przejścia wzdłuż fasady jej kamienicy.

Kurwa, ledwo dzisiaj wstałem, ci powiem. Okazało się, że zasnąłem w …

Chcesz przeczytać do końca? Wykup dostęp online

Zapewnij sobie dostęp do ulubionych tekstów, nagrań audio, a także miesięcznika w wersji na czytniki.

Wykup dostęp online

-

-

-

  • -
ZAPISZ
USTAW PRĘDKOŚĆ ODTWARZANIA
0,75X
1,00X
1,25X
1,50X
00:00
50:00