Twój dostęp nie jest aktywny. Skorzystaj z oferty i zapewnij sobie dostęp do wszystkich treści.


Przeczytaj i słuchaj bez ograniczeń. Zaloguj się lub skorzystaj z naszej oferty

Opowiadanie

Martusia

W linii prostej było kilkaset metrów, ale Amanda skręciła do parku, gdzie asfaltowe alejki powinny być – i dla niej, i dla drobnych, wysłużonych kółek sklepowego wózka – milsze niż stuletnia kostka brukowa i krzywe płyty chodnikowe. A jeszcze krawężniki, remonty, szyny tramwajowe, rozkopane przejście przy aptece...
rysunek ALEKSANDRA KŁÓSKA
POSŁUCHAJ

Jedno kółko i tak odbijało na bok, obracało się wokół własnej osi i co parę metrów próbowało z czegoś wyskoczyć – z czego, nie wiedziała. Nie znała tych nazw, nie rozumiała mechanizmu, poprawiała je adidasem, żeby nie ściągało wózka i jej wraz z nim w krzaki. – To kółko coś tam wariuje, musisz uważać – powiedziała jej mama, która też nie wiedziała, jak nazywają się te części. Pracowała na kasie, z pieniędzmi, wszystkie te metalowe i aluminiowe rzeczy rozdzielali, ważyli i wyceniali inni. Ale, jak każdy czasem, ona też przywoziła na złom własne rzeczy i do tego potrzebny był wózek.

Nie tylko kółko sprawiało Amandzie problemy. Źle też rozmieściła ciężar. Tłuściutki, choć wybebeszony bojler wsadziła trochę za bardzo na przód, zamiast bliżej siebie, i teraz ciągnął wózek w dół. Musiała używać dodatkowej siły, żeby jej się to wszystko nie wywaliło. Na chodniku by tego nie uciągnęła. Tu się udawało, choć powoli, wolniej, niż podejrzewała. I jeszcze te przeszkody.

W poprzek alejki leżał wielki pies i nie wyglądał, jakby zamierzał się ruszyć. Ciężki, czarny łeb oparł na łapach, oczy miał wbite w ziemię, jak te psy, co kiedyś siedziały z ludźmi zbierającymi drobne do czapek czy kartonów. Wyglądał, jakby mógł pamiętać te czasy, i zachowywał …

Aby przeczytać ten artykuł, zaloguj się lub skorzystaj z oferty.

Dostęp do tego materiału mógłby kosztować 14,99 zł. My w tej cenie dajemy Ci miesięczną subskrypcję wszystkich naszych treści. Wypróbuj, możesz zrezygnować w każdej chwili.

Dostęp online

wersja audio i na czytniki,
dostęp do aplikacji i serwisu


14,99 / miesiąc

Prenumerata

co miesiąc papierowe wydanie,
dostęp online do aplikacji i serwisu


24,99 / miesiąc

Newsletter

Pismo na bieżąco

Nie przegap najnowszego numeru Pisma i dodatkowych treści, jakie co miesiąc publikujemy online. Zapisz się na newsletter. Poinformujemy Cię o najnowszym numerze, podcastach i dodatkowych treściach w serwisie.

* pola obowiązkowe

SUBMIT

SPRAWDŹ SWOJĄ SKRZYNKĘ E-MAIL I POTWIERDŹ ZAPIS NA NEWSLETTER.

DZIĘKUJEMY! WKRÓTCE OTRZYMASZ NAJNOWSZE WYDANIE NASZEGO NEWSLETTERA.

Twoja rezygnacja z newslettera została zapisana.

WYŁĄCZNIE DLA OSÓB Z AKTYWNYM DOSTĘPEM ONLINE.

Zaloguj

ABY SIĘ ZAPISAĆ MUSISZ MIEĆ WYKUPIONY DOSTĘP ONLINE.

Sprawdź ofertę

DZIĘKUJEMY! WKRÓTCE OSOBA OTRZYMA DOSTĘP DO MATERIAŁU PISMA.

Newsletter

Pismo na bieżąco

Nie przegap najnowszego numeru Pisma i dodatkowych treści, jakie co miesiąc publikujemy online. Zapisz się na newsletter. Poinformujemy Cię o najnowszym numerze, podcastach i dodatkowych treściach w serwisie.

* pola obowiązkowe

SUBMIT

SPRAWDŹ SWOJĄ SKRZYNKĘ E-MAIL I POTWIERDŹ ZAPIS NA NEWSLETTER.

DZIĘKUJEMY! WKRÓTCE OTRZYMASZ NAJNOWSZE WYDANIE NASZEGO NEWSLETTERA.

Twoja rezygnacja z newslettera została zapisana.

WYŁĄCZNIE DLA OSÓB Z AKTYWNYM DOSTĘPEM ONLINE.

Zaloguj

ABY SIĘ ZAPISAĆ MUSISZ MIEĆ WYKUPIONY DOSTĘP ONLINE.

Sprawdź ofertę

DZIĘKUJEMY! WKRÓTCE OSOBA OTRZYMA DOSTĘP DO MATERIAŁU PISMA.

-

-

-

  • -
ZAPISZ
USTAW PRĘDKOŚĆ ODTWARZANIA
0,75X
1,00X
1,25X
1,50X
00:00
50:00