Twój dostęp nie jest aktywny. Skorzystaj z oferty i zapewnij sobie dostęp do wszystkich treści.


Czytaj i słuchaj bez ograniczeń. Zaloguj się lub skorzystaj z naszej oferty

Opowiadanie

Stara wiosna

Jest gdzieś pewnie skład na wiosny, które już minęły. Zwinięte w rulon, blakną tam i szarzeją, tracą zapach i schną. Ale po to jesteśmy ludźmi, by móc jedną z tych wiosen zabrać na trochę stamtąd, odwinąć ją, chuchnąć, potrzeć, uczynić z niej wiosnę-Łazarza, oczywiście na chwilę, oczywiście to świętokradcza kpina, ale nie ma na to rady. Byłem już wtedy po lekturze tysiąca książek – a może i więcej – a wiele z nich miało na mnie ogromny wpływ, powodowały, że chciałem inaczej żyć, zmieniać się, zapładniały mnie marzeniami o możliwych życiach, o miłości, szaleństwach i tak dalej. Bywałem dzięki nim w innych miastach, epokach i światach, bywałem, przede wszystkim, kim innym, zmieniałem wygląd, poglądy, płeć i wiek, słowem, dawały mi to wszystko, co książki mogą dać. Miałem siedemnaście lat i coś do zrobienia, nie pamiętam co. 

Jakieś papiery gdzieś złożyć albo co gorsza coś skądś odebrać? Nie wiem. Wiem, że kwiecień się rzucił do roboty po swojemu, nagle, kwitło wszystko, naświetlały się ulice, jakby ktoś po trzymaniu przez całą zimę miasta w ciemni teraz je …

Chcesz przeczytać do końca? Wykup dostęp online

Zapewnij sobie dostęp do ulubionych tekstów, nagrań audio, a także miesięcznika w wersji na czytniki.

Wykup dostęp online

-

-

-

  • -
ZAPISZ
USTAW PRĘDKOŚĆ ODTWARZANIA
0,75X
1,00X
1,25X
1,50X
00:00
50:00