Wersja audio
Spacer z Zohranem Mamdanim może przypominać sport ekstremalny. W połowie września 2025 roku, gdy przeszliśmy razem Siódmą Aleją kolejnych sześć przecznic – z jego biura wyborczego na Manhattanie do ulubionego baru śniadaniowego – pojawienie się polityka na ulicy wywoływało zamieszanie nawet w tym pełnym harmidru mieście. Najpierw zaczepił go fan z prośbą o wspólne zdjęcie, później wolontariusz pracujący przy jego kampanii. Następnie wpadliśmy na jego dawnego znajomego, a potem – na południowoafrykańskiego komika Trevora Noaha. Ten powitał Mamdaniego, mającego podwójne, amerykańsko-ugandyjskie obywatelstwo, jak współziomka (uściskali się, a następnie Noah zaprosił go do swojego podcastu).
W tym zamęcie zapytałem Mamdaniego, kandydata Demokratów na burmistrza [a od 4 listopada 2025 roku już burmistrza elekta – przyp. K.M.], dlaczego zdecydował się wziąć udział w wyborach. Odpowiedzi udzielał mi aż do momentu, kiedy czekaliśmy na wolne miejsce w Johny’s Luncheonette. Mamdani ceni ten lokalny bar w Chelsea ze względu na domową kuchnię i bezpretensjonalność. Tutaj może się skupić, zamawia zawsze to samo: jajecznicę z czterech jaj na tostach i naleśnika.
– Nigdy nie miało być sondażu, który by mówił: „Czas na Zohrana Mamdaniego i kampanię opartą na kwestii przystępności cenowej” – powiedział, uśmiechając się szeroko, jak to on. – Często słyszę to pytanie: „Czy kandydujesz, bo chcesz wygrać, czy się pokazać?”. Odpowiadam, że można robić jedno i drugie. Możesz poważnie, z determinacją i bezwzględnością walczyć o zwycięstwo. A jednocześnie możesz budować swoją pozycję.
Niespodziewany sukces w prawyborach
Efekt przechodzi do historii. Mamdani, 33-letni demokratyczny socjalista, szeregowy członek w Zgromadzeniu Stanowym [niższej izbie parlamentu stanu Nowy Jork], do 2025 roku właściwie nierozpoznawalny w Nowym Jorku, był faworytem w wyborach, w których rywalizował z byłym gubernatorem, potomkiem jednej z najsłynniejszych rodzin w polityce stanowej, zawstydził też burmistrza piastującego urząd [Eric Adams najpierw wycofał się z udziału w prawyborach Demokratów, startując jako kandydat niezależny, a następnie pod koniec września 2025 roku w ogóle zrezygnował z ubiegania się o stanowisko – przyp. red.].
Mało powiedziane, że Mamdani zaskoczył wszystkich swoim sukcesem w prawyborach; on wszedł na scenę polityczną razem z drzwiami i futryną, zmieniając strukturę elektoratu, a dzięki ordynacji preferencyjnej wygrał z imponującą przewagą 12,8 punktu, co odbiło się echem także w polityce krajowej.
Jednak jeszcze istotniejsze może okazać się to, co wydarzyło się później. Gdy powstawał ten artykuł, Mamdani zaangażował się w swego rodzaju drugie prawybory, spotykając się po cichu z wpływowymi Nowojorczykami, by wzmocnić przewagę nad głównymi rywalami – Andrew Cuomo i Erikiem Adamsem. O niektórych z tych rozmów pisano w mediach. O większości nie.
Przez wiele miesięcy przed wyborami Mamdani odbywał prywatne spotkania z dawnymi liderami władz miasta, dyrektorami zarządzającymi, osobami stojącymi na czele instytucji kulturalnych i artystycznych oraz sceptycznymi lokalnymi Demokratami. Przedstawiano je jako dyskusje zapoznawcze z nową gwiazdą polityki. Jednak według dobrze poinformowanych osób miały one jeszcze jeden cel. Mamdani starał się w nich przedstawić jako nowy typ lewicowca: słuchacz, który rozumie swoje niedociągnięcia i chce się uczyć. Przyznawał się do braku doświadczenia w zarządzaniu i prosił o rady. Szukał wspólnych płaszczyzn. Wysłuchiwał krytyków, między innymi biznesmenów i finansistów, a także proizraelskich aktywistów, którzy mieli mu za złe jego konsekwentne …
Aby przeczytać ten artykuł, zaloguj się lub skorzystaj z oferty.
Czytaj i słuchaj treści, które poszerzają horyzonty, inspirują do rozmów i refleksji. Wypróbuj „Pismo” przez miesiąc. Możesz zrezygnować w każdej chwili.
Dostęp online
wersja audio i na czytniki,
dostęp do aplikacji i serwisu
14,99 / miesiąc
Prenumerata
co miesiąc papierowe wydanie,
dostęp online do aplikacji i serwisu
24,99 / miesiąc

Artykuł pierwotnie ukazał się w wydaniu weekendowym „New York Timesa” – „Sunday Magazine” z października 2025 roku. Astead W. Herndon © 2025 THE NEW YORK TIMES COMPANY.