Twój dostęp nie jest aktywny. Skorzystaj z oferty i zapewnij sobie dostęp do wszystkich treści.


Czytaj i słuchaj bez ograniczeń. Zaloguj się lub skorzystaj z naszej oferty

Portret

Jane Fonda: Rzadko się boję

Po pięćdziesięciu latach od pierwszego aresztowania Jane Fonda znów została zatrzymana przez policję za udział w proteście. Tym razem osiemdziesięciotrzyletnia gwiazda chce zmusić rząd do przeciwdziałania zmianom klimatu.
rysunki PIOTR KOWALCZYK

Kiedy Jane Fonda została aresztowana w Waszyngtonie w grudniu zeszłego roku, kilka dni przed swoimi osiemdziesiątymi drugimi urodzinami, odniosłam wrażenie, że historia się powtarza – bynajmniej nie dlatego, że było to już jej piąte zatrzymanie w ciągu kilku tygodni. Fonda uczestniczyła w protestach (nadal trwających, choć obecnie odbywających się online) przeciwko bierności rządu Stanów Zjednoczonych w obliczu kryzysu klimatycznego. Kiedy Donald Trump dowiedział się o aresztowaniu, piał z zachwytu na wiecu: „Zgarnęli Jane Fondę! Nic się nie zmienia. Trzydzieści, czterdzieści lat temu też ją zgarniali, sam pamiętam. Rany, ona zawsze paraduje w kajdankach”.

Poniekąd miał rację, aczkolwiek z tymi „czterdziestoma latami” trochę nie doszacował. Pierwszy raz Jane Fondę aresztowano w 1970 roku. Minęło pół wieku, a ona wciąż chodzi na protesty, nadal trafia za kratki i jest wykpiwana przez amerykańskich prezydentów. Na słynnych taśmach z Białego Domu zarejestrowano, jak w 1971 roku Richard Nixon wypowiadał się o niej pogardliwie, kiedy demonstrowała przeciwko udziałowi Stanów Zjednoczonych w wojnie w Wietnamie. „Ta Jane Fonda – z nią jest chyba coś nie tak. Żal mi Henry’ego Fondy, bo to miły człowiek. [Jego córka – przyp. tłum.] na pewno jest świetną aktorką, ma ładną buzię, ale co rusz trafia jak kulą w płot”. Niecały rok później wybuchła afera Watergate. Ktoś powinien powiedzieć Trumpowi, że w większości przypadków to Fonda ostatecznie wygrywa, a jej przeciwnicy marnie kończą.

Mimo wszystko pewnie niełatwo przywyknąć do tego, że najpotężniejszy człowiek na świecie otwarcie tobą gardzi. Czy Fonda czasami czuje strach?

– Sama nie wiem dlaczego, ale rzadko się boję – mówi Fonda, łącząc się ze mną ze swojego domu w Los Angeles. – Bywałam w najróżniejszych sytuacjach. Strzelano do mnie, zaliczyłam nawet bombardowania. Ale zazwyczaj nie jestem jakoś szczególnie przerażona. Chyba że chodzi o bliskość emocjonalną. Ona rzeczywiście budzi mój strach – dodaje aktorka i śmieje się z samej siebie.

Co do moich obaw – trochę się boję tej rozmowy, właśnie dlatego, że rozmawiam z osobą nieustraszoną. Po raz pierwszy aresztowano ją w trakcie odprawy celnej, bo ktoś uznał, że witaminy, które miała w walizce, to narkotyki. „Mam rozkazy z Waszyngtonu!” – darł się jeden z celników. Nie zrobiło to na niej wrażenia. Na słynnym zdjęciu do kartoteki policyjnej Fonda trzyma uniesioną dłoń, zaciśniętą w pięść.

Jakie myśli przemykały jej przez głowę, kiedy robiono tę fotografię? – Opór – mówi …

Chcesz przeczytać do końca? Wykup dostęp online

Zapewnij sobie dostęp do ulubionych tekstów, nagrań audio, a także miesięcznika w wersji na czytniki.

Wykup dostęp online

Artykuł ukazał się 5 września 2020 roku na theguardian.com. Copyright Guardian News & Media Ltd 2020.

-

-

-

  • -
ZAPISZ
USTAW PRĘDKOŚĆ ODTWARZANIA
0,75X
1,00X
1,25X
1,50X
00:00
50:00