Felieton

Światowe życie

Trzy lata temu Jarosław Kaczyński mówił na wiecu, że pasożyty i pierwotniaki w organizmach migrantów mogą zagrozić rdzennym Europejczykom, a węgierska straż graniczna szczuła psami uchodźców z Bliskiego Wschodu, Afryki i Azji. Jeszcze rok temu poglądy Kaczyńskiego czy Orbana w sprawie migracji uważane były przez liberalne media za rasistowskie, niehumanitarne i odrażające dla przyzwoitego człowieka. Przyzwoity człowiek słuchał mądrych słów papieża Franciszka i patrzył z dumą na kanclerz Merkel, kiedy …

Zarejestruj się, by przez miesiąc czytać Pismo bez ograniczeń.

Liczba artykułów dostępnych w całości bez logowania się w naszym serwisie: 0 z 0

Zarejestruj się

FreshMail.pl