Felieton

Fenomeny

  • autor
  • Natalia Fiedorczuk-Cieślak

Jak połączyć ideę szlachetnej Grand Tour czy kształcącejapodemiki, których to celem jest filozoficzne pogłębianie wrażeniowo nabywanej wiedzy o różnorodności świata, z banalnym, a dla niektórych wręcz uprzykrzonym obowiązkiem przeżycia rodzinnych wakacji? Podróż to chwilowe wykorzenienie z codzienności, narażenie ciała i ducha na multum nowych wrażeń i doznań, zarzewie Zmiany. Dla humanistów również specyficzny stan wyostrzonej zmysłowej percepcji na najdrobniejsze różnice: w krajobrazie, we wchłanianych smakach, w zapachu powietrza.

Jeździmy głównie odpocząć, ale też oderwać się, zanurzyć w Innym, nawet jeśli to Inne jest ze wszech miar znajome. Czasem chodzi tylko, by nie myśleć o przykrościach życia codziennego. Nowoczesne pakiety wczasów, niezależnie od ich lokalizacji, zawierają udogodnienia, których nie doświadczamy w domu. Wyżywienie, serwis sprzątający, ktoś, kto zbiera talerze i kubki po śniadaniu, leżak przy hotelowym basenie, którego nie musimy taszczyć na taras lub do ogrodu.

Machina nowoczesnego przemysłu turystycznego oferuje nam wspaniałe udogodnienia: poruszanie się od …

Zarejestruj się, by przez miesiąc czytać Pismo bez ograniczeń.

Liczba artykułów dostępnych w całości bez logowania się w naszym serwisie: 0 z 0

Zarejestruj się

Czytaj także

FreshMail.pl