
»Pobierz okładkę listopadowego wydania „Pisma”«
Od redakcji
Czy pamiętacie jeszcze atmosferę w naszym kraju po pełnoskalowym ataku Rosji na Ukrainę? Społeczną mobilizację, poczucie solidarności z napadniętym sąsiadem? Niewiele z niej już zostało, wojną jesteśmy bardziej zmęczeni niż przejęci (chyba że w wyniku rosyjskiej prowokacji jakieś drony zawędrują nad Polskę), a niechęć wobec Ukraińców rośnie. Najdobitniej nie świadczą o niej akty przemocy, lecz codzienne rozmowy, w których narzekamy: „siedzą na zasiłkach”, „zabierają pracę”, „wpychają się bez kolejki do lekarzy”. Kamil Fejfer w naszym okładkowym tekście rozprawia się z tymi hasłami, opartymi na błędach poznawczych i celowo rozsiewanych kłamstwach.
A o czym nie wspominamy podczas tych codziennych rozmów? Grażyna Latos, autorka reportażu o mężczyznach cierpiących na niepłodność, mogłaby zapewne odpowiedzieć, że nie mówią oni o swojej przypadłości. W przeciwieństwie do bezpłodności, jest ona często uleczalna, lecz wymaga podjęcia terapii. A o to trudno, jeśli męską niepłodność wciąż uznajemy za temat tabu. Może wynika to z przekonania, że ból psychiczny, bez względu na jego podłoże, jest czymś mniej wymiernym, a więc mniej poważnym, niż fizyczny? Przeciwstawia się temu profesor Przemysław Bąbel, kierownik Zespołu Badania Bólu z Uniwersytetu Jagiellońskiego. W rozmowie, którą przeprowadziła dla nas Agata Sikora, opowiada także o bolączkach systemu opieki psychologicznej i psychiatrycznej.
Systemu tego nie da się niczym sensownym zastąpić, ale zdrowie psychiczne można wzmocnić, sięgając po niecodzienne zasoby. Nie mam na myśli psychowashingu, lecz sztukę. Jej mikrodozowanie postuluje Dellfina Dellert, która w swoim eseju zwraca uwagę, że można ją traktować jako sposób poznawania świata i komunikowania doświadczeń. Nim jednak sięgniecie po pędzle i sztalugę, wpadnijcie do kina. Nasza długoletnia redaktorka prowadząca i eseistka Zuzanna Kowalczyk zaprasza na projekcję filmów burzących stereotypowy obraz wschodniej duchowości. Tyle już przelano atramentu o jej wpływie na kulturę Zachodu, ale czy w kontakcie z nim sama pozostała niezmieniona? A co, jeśli to w ogóle źle postawione pytanie?
Z pytaniami w głowie z pewnością zostawi Was fragment nowej powieści Joanny Bator. A to jeszcze nie wszystkie powody, by kupić listopadowy numer „Pisma”, do czego serdecznie zachęcam!
Marcin Czajkowski
redaktor ds. weryfikacji informacji i dziennikarstwa danych
O okładce
Stosunek Polaków do nie-Polaków wpisuje się w naszą narodową tradycję, niestety.
Teraz padło na Ukrainki i Ukraińców, taki jest klimat, i na tej fali można politycznie płynąć, ku uciesze Rosji. Tym jednak, którzy ulegają prawicowej opowieści, przyda się rozsądek, żeby zrozumieli, że opór, jaki stawia Ukraina, chroni nas – Europę – przed rosyjskim najeźdźcą. A w mniejszej skali, tej międzyludzkiej, przyda nam się humanizm i empatia.
Wilhelm Sasnal