Wokół książek

Pierwsi wygnańcy

Na początku było Słowo. Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię. Na początku była grudka gliny i boskie tchnienie. Na początku była grudka gliny i łzy Prometeusza. Na początku strumień wody (bóg Apsu) wpadł do morza (bogini Tiamat). Na początku Enki uśpił Apsu i zabił go. Na początku… ale kto był przy tym, co wydarzyło się na początku? Albo zacznijmy tę opowieść jeszcze inaczej: to wąż skusił Ewę. Nie, nie wąż – wielbłąd o wielokolorowym ogonie i oczach jak planety Wenus i Jowisz, tak przynajmniej twierdzi jeden z komentatorów Koranu. Adam zaś był hermafrodytą – utrzymuje rabin Jeremiasz w II wieku n.e. W następnym stuleciu inny rabin, Samuel ben Nahman, nie wspomina nic o hermafrodycie, pisze natomiast, że Pan stworzył Adama o dwóch twarzach, a potem rozdzielił go na pół. A jest jeszcze i ten rabin, który twierdzi, że dopóki nie było Ewy, Adam kopulował ze wszystkimi istotami. Adam i Ewa – to już uczony James Ussher, arcybiskup anglikański – zostali wygnani z raju dokładnie 10 listopada 4004 roku p.n.e., nieco ponad dwa tygodnie po stworzeniu świata. Wedle francuskiego matematyka Denisa Henriona (urodzonego, jak Ussher, u schyłku XVI wieku) Adam mierzył bez mała trzydzieści osiem metrów wysokości, Ewa zaś niecałe dwa metry mniej. Ale kto widział, jak Bóg wyjmował …

Zarejestruj się, by przez miesiąc czytać Pismo bez ograniczeń.

Liczba artykułów dostępnych w całości bez logowania się w naszym serwisie: 0 z 0

Zarejestruj się

FreshMail.pl