• Opowiadanie

    Mały fiat skapywał na podwórku

    • Ignacy Karpowicz

    Bomby pękały jak purchawki. Wiktor wiedział, że wystarczy spojrzeć na czubek nosa i omdleć, a wybuchy przestaną istnieć. Świat wywróci się na drugą stronę.

  • Opowiadanie

    Fabryka - pudełeńko

    • Weronika Murek

    W każdej fabryce potrzebna była jedna twarz i nieskończona liczba rąk, co tydzień więc ustanawiano innego pracownika widzącym, pozostałych zaś – w płóciennych workach założonych na głowę i okręconych wokół

  • Poezja

    Futro

    • Agnieszka Wolny-Hamkało

    Najtrudniej było pochować chomika zimą...

  • Poezja

    (...)

    • Piotr Matywiecki

    Rany łaszą się do bólu...

Więcej

FreshMail.pl