Rozmowy z K.
List od K.
Przez kilka ostatnich lat odpowiadałam na Wasze listy. Dzisiaj ta wspaniała przygoda (ależ to jest wyświechtany zwrot! Ale co zrobić, jeśli to naprawdę była wspaniała przygoda?) się kończy.
Twój dostęp nie jest aktywny. Skorzystaj z oferty i zapewnij sobie dostęp do wszystkich treści.
Przez kilka ostatnich lat odpowiadałam na Wasze listy. Dzisiaj ta wspaniała przygoda (ależ to jest wyświechtany zwrot! Ale co zrobić, jeśli to naprawdę była wspaniała przygoda?) się kończy.
Mieści się w dłoni. Jego chropowata powierzchnia w kolorze czekolady, z czerwonymi przebłyskami, jest ciepła w dotyku. Niewielki, cztery centymetry na półtora, nie robi wrażenia. Jeden kąt prosty, dwa ostre. Trzy ścianki.
Chciałbym być na okładce „Forbesa” – powiedział nonszalancko mój potencjalny klient, który jako miejsce spotkania zaproponował zupełnie nielicujący z jego ambicjami punkt kawowy przy markecie wielkopowierzchniowym. Jeśli za coś nie lubiłam
Przede wszystkim miała szare ciało. Ciotka przemyciła ją na oddział i wręczyła mi konspiracyjnie w toalecie. W latach 80. dzieci przebywały w szpitalu same, rodzina mogła jedynie skorzystać z krótkich odwiedzin, a do tego obowiązywała reguła: żadnych
Odkąd smartfon stał się naszym centrum zarządzania światem, mapą, portfelem, odbiornikiem radiowym, kategoria spędzanego przed nim czasu – liczonego w godzinach – w zasadzie niewiele mówi o badanych. Czas czasowi nierówny i zawsze musi
Łatwo czytać raport o przyszłości zawodów tak, jak chcą tego technooligarchowie – jako niepokojące wskazówki, do których to my mamy się dostosować, choć to właśnie tym dostosowaniem zmieniamy świat w pożądanym przez
Gdzie się podziejemy ze swoją kruchością i omylnością w społeczeństwie oczekującym od swoich członków ciągłej wydajności i bezawaryjności?
W kwestii druku jestem nieobiektywna. Kocham zapach gazet, wącham książki w bibliotekach. Co prawda, felieton daje mi prawo do subiektywizmu, ale nie muszę po niego sięgać – nauka przynosi wystarczająco dużo argumentów
Cichym bohaterem Azji przez ponad dwie dekady pozostawała klasa średnia. W latach 1991–2014 rosła w rekordowym tempie o 6 procent rocznie, co oznacza, że każdego roku awansowało do niej 19
Pismo to aż i zaledwie 96 stron. Czującym niedosyt przynoszę polecenia tekstów kultury, które najlepiej uzupełniają temat przewodniego tekstu numeru – à propos niedzietności.
Szefowa rządu Włoch Giorgia Meloni umiejętnie łączy grę na obawach włoskiego społeczeństwa przed nieuregulowaną migracją z argumentacją odwołującą się do racji humanitarnych.
To będzie opowieść o trudnym do zniesienia uczuciu. Takim, które zanim zostanie nazwane, rodzi się w człowieku niepostrzeżenie, a potem rozgaszcza, zagarnia coraz więcej miejsca. Aż któregoś dnia budzi przed świtem i świeci jak
Pismo to aż i zaledwie 96 stron. Czującym niedosyt przynoszę polecenia tekstów kultury, które najlepiej uzupełniają temat przewodniego tekstu numeru – à propos Bałtyku.
„Dobrostan” to dziś słowo wytrych. Każdy o nim mówi. Pyta mnie o niego moja lekarka rodzinna. Wspomina się o nim w reklamach i wywiadach, mamy wysyp poradników z dobrostanem w tytule – podobno dobrze się sprzedają. Mój
Napisz do mnie, tak jak się mówi czasem do księżyca. Raz w miesiącu wybiorę list, na który odpowiedź może przydać się nam wszystkim. Nie musi być poważny, nie musi być
Nawet gdyby Claudia Sheinbaum nie została 2 czerwca wybrana na prezydentkę Meksyku, jej życiorys i tak byłby materiałem na film.
Pismo to aż i zaledwie 96 stron. Czującym niedosyt przynoszę polecenia tekstów kultury, które najlepiej uzupełniają temat przewodniego tekstu numeru – à propos branży urodowej.
Aby teorie spiskowe znalazły oddźwięk społeczny, tragicznie zmarły przywódca musi być wyjątkowo kochany lub znienawidzony. A Irańczycy mieli powody, by nienawidzić Raisiego.
Pismo to aż i zaledwie 96 stron. Czującym niedosyt przynoszę polecenia tekstów kultury, które najlepiej uzupełniają temat przewodniego tekstu numeru – à propos sztuki współczesnej.
Czasem niebezpiecznie jest wyjść z domu. Gdy staniesz na drodze, nigdy nie wiadomo, dokąd cię nogi poniosą” – mówi Bilbo Baggins w Tolkienowskiej Drużynie Pierścienia. W tym numerze wydania specjalnego „Pisma” zdecydowaliśmy się
Dwudziestego drugiego stycznia premier Indii Narendra Modi uroczyście otworzył świątynię Ramy w niewielkiej miejscowości Ajodhji, obecnie wznoszoną na gruzach dawnego meczetu. To ponura przepowiednia dla licznej mniejszości muzułmańskiej.
Od wyborów parlamentarnych 17 grudnia 2023 roku w Serbii trwają protesty przeciwko ich sfałszowaniu, a liderka opozycji prowadzi strajk głodowy. Prezydent o demonstrantach mówi językiem Kremla jako o inspirowanych przez
Napisz do mnie, tak jak się mówi czasem do księżyca. Raz w miesiącu wybiorę list, na który odpowiedź może przydać się nam wszystkim. Nie musi być poważny, nie musi być
Dlaczego w bogatym europejskim kraju, który mienił się bastionem tolerancji, w wyborach zwyciężył polityk, dla którego najważniejszym tematem jest sprzeciw wobec imigracji? Po części przyczynił się do tego kryzys solidarności
To często powtarzany pogląd, że mieszkańcy Gazy sami oddali władzę Hamasowi w ostatnich demokratycznych wyborach, jakie odbyły się w Autonomii Palestyńskiej w 2006 roku. Z tym argumentem jest jednak kilka
Proces USA vs. Google to największa od ponad ćwierć wieku sprawa antymonopolowa w Stanach Zjednoczonych. Nie dziwne, skoro „googlowanie” stało się synonimem wyszukiwania informacji.
Jeszcze niedawno na napomnienia Zachodu, że ich kraje powinny być bardziej „zielone”, dyplomaci z Chin oraz Indii odpowiadali, że najwięksi historyczni truciciele nie mają prawa ich pouczać.
Wyobraź sobie, że masz dwie pary okularów. Jedne to zerówki, przez nie widzisz świat taki, jaki jest. Drugie mają szkła powiększające. Wyolbrzymiają, wykoślawiają, obraz jest tak nierzeczywisty, że aż boli
Dzielenie kryzysów na gorsze i lepsze – takie, które w danym momencie zasługują na pomoc humanitarną, i takie, w których można jej zaniechać – jest szalenie krótkowzroczne.
Wierzę, że wciąż ważne jest dla nas – dla mnie na pewno – niezależne, rzetelne, najwyższej jakości dziennikarstwo. Działające dla dobra publicznego, a nie dla zysku. W zalewie medialnej papki,
Młodzi Tajwańczycy znajdują się w paradoksalnej sytuacji. To przeprowadzona w dużej mierze ich rękami demokratyczna rewolucja umocniła odrębność kraju od Chin, dziś jednak władza żąda od nich poświęcenia części swoich
Od kilku dni patrzę na dyplom w ramce – mój Grand Press z 2017 roku w kategorii wywiad – za rozmowę z Karoliną Piasecką dla „Wysokich Obcasów”. Stoi w kącie
W najbliższą niedzielę Turcja pokaże, czy prawdziwie demokratyczne wybory są możliwe w kraju na cywilizacyjnym rozdrożu, w którym emocje społeczne sięgają zenitu.
Większości czytelników nazwa Diego Garcia zapewne niewiele mówi. Mnie do niedawna też.
Nie wiem, jak uchronić rytuał przed kiczem, ale wiem, że jest mi potrzebny. Daje poczucie kontroli, przynajmniej w tym jednym momencie przypomina, że istnieje jakiś rytm, jakiś punkt B, do
Napisz do mnie, tak jak się mówi czasem do księżyca. Raz w miesiącu wybiorę list, na który odpowiedź może przydać się nam wszystkim. Nie musi być poważny, nie musi być
Nie ma jej. Elżbieta II nie żyje. Umarła Królowa. To nie są ćwiczenia. God didn’t save the Queen this time.
Napisz do mnie, tak jak się mówi czasem do księżyca. Raz w miesiącu wybiorę list, na który odpowiedź może przydać się nam wszystkim. Nie musi być poważny, nie musi być
Postanowiliśmy odwrócić tradycyjną logikę festiwalową – zamiast ściągać ludzi do Miedzianki, uznaliśmy, że zawieziemy tę Miedziankę do nich. Wyruszymy w Polskę z festiwalową kolumną. Ile byśmy w niej nie mieli
Jest nam, „Pismu” i Miedziance, ze sobą po drodze nie od dziś. Miedziance rozumianej jako taka przestrzeń spotkania, w której jesteśmy ze sobą, bo nie wiemy, ale chcemy się dowiedzieć.
Napisz do mnie, tak jak się mówi czasem do księżyca. Raz w miesiącu wybiorę list, na który odpowiedź może przydać się nam wszystkim. Nie musi być poważny, nie musi być
Napisz do mnie, tak jak się mówi czasem do księżyca. Raz w miesiącu wybiorę list, na który odpowiedź może przydać się nam wszystkim. Nie musi być poważny, nie musi być
Typograf Marian Misiak i felietonista Marcin Wicha układają wzornik pisma.
W cyklu „Nie wszystko stracone” przypominamy o tym, że na świecie wciąż dzieją się też piękne, dobre rzeczy.
Kilka dni przed wigilią jedziemy do sklepu ze zwierzętami. Potem to już zawsze będzie Dzień Żółwia, chociaż nigdy nie będziemy pewni dokładnej daty.
W cyklu „Nie wszystko stracone” przypominamy o tym, że na świecie wciąż dzieją się też piękne, dobre rzeczy.
Mały chłopiec ratuje siostrę z niebezpieczeństwa. Gwiazdy Marvela nagrywają filmik specjalnie dla niego. Dzieciak nie może uwierzyć własnemu szczęściu. Problem na granicy wciąż występuje.
W cyklu „Nie wszystko stracone” przypominamy o tym, że na świecie wciąż dzieją się też piękne, dobre rzeczy.
W Serbii lepiej nie dzwonić i nie odbierać telefonu. Ceny połączeń są straszne, a już najgorzej, gdy się włączy dane komórkowe. Bywa, że ktoś zrobi to przez nieuwagę, a po
Mamy tutaj sąsiada. Dobry z niego człowiek. Kocha swoje psy, koty i ojczyznę.
W cyklu „Nie wszystko stracone” przypominamy o tym, że na świecie wciąż dzieją się też piękne, dobre rzeczy.
Napisz do mnie, tak jak się mówi czasem do księżyca. Raz w miesiącu wybiorę list, na który odpowiedź może przydać się nam wszystkim. Nie musi być poważny, nie musi być
W cyklu „Nie wszystko stracone” przypominamy o tym, że na świecie wciąż dzieją się też piękne, dobre rzeczy.
Otworzyło się. Otworzyli. Otworzyliśmy się. Niektórzy nieśmiało wyściubiają nosy ze swoich wygodnych, obitych dresową tkaniną, norek. Inni z impetem, z tęsknotą za FOMO. Dla jednych i drugich przygotowaliśmy ten numer,
Pora wracać, pora uwierzyć, że to już koniec albo chociaż dłuższa przerwa, czas wyciągnąć wnioski...
W nowym cyklu „Nie wszystko stracone” przypominamy o tym, że na świecie wciąż dzieją się też piękne, dobre rzeczy.
Brak mi słów. „Brak mi słów” to zazwyczaj rozbieg. Nie do wiary, to już przekracza wszelkie granice, brak słów – a potem westchnienie lub wielokropek, sekunda ciszy – i proszę! Słowa jakoś się
W nowym cyklu „Nie wszystko stracone” przypominamy o tym, że na świecie wciąż dzieją się też piękne, dobre rzeczy.
Teraz wszyscy są ekoświadomi. Wszyscy są ekokrytyczni. O naturze wypada mówić przyciszonym głosem, tonem pełnym uczucia. (Tak się mówi o ofiarach). A mnie jest głupio.
W tym roku modne są dacze, ale miejsce, który widzimy, nie jest daczą. Nie było też działką, gdy modne były działki.
Wiosną ja też miałem napisać wypracowanie o nadziei. Nic mi z tego nie wyszło. Musiałem się wykręcić.
Te wakacje są inne niż zwykle. Trochę już oswoiliśmy nową normalność, ale tęsknimy za tą poprzednią, która pod koniec czerwca witała długimi nocami i i otwartymi na oścież drzwiami, za
Napisz do mnie, tak jak się mówi czasem do księżyca. Dwa razy w miesiącu wybiorę list lub listy, na które odpowiedź może przydać się nam wszystkim. Nie muszą być poważne,
Ojciec, zanim umarł, powiedział, żebym rzucił pracę. Miałem tego ranka nie jechać, byłem zajęty, dziś nie wpadnę, odwiedzę cię po operacji, widzimy się w piątek, mówią, że rutyna, spoko. Marta kazała mi
Chciałabyś lub chciałbyś doczytać, dosłuchać bądź dooglądać coś à propos przewodniego tematu ostatniego numeru? Przedstawiamy autorskie sugestie dla nienasyconych po lekturze, ciekawych świata i lubiących drążyć głębiej.
Pewnego dnia w kwietniu pojechaliśmy po zapas pierogów. To była nasza rocznica ślubu. Dziewiętnasta czy może dwudziesta pierwsza.
Chciałabyś lub chciałbyś doczytać, dosłuchać bądź dooglądać coś à propos przewodniego tematu ostatniego numeru? Przedstawiamy autorskie sugestie dla nienasyconych po lekturze, ciekawych świata i lubiących drążyć głębiej.
Siedzą przy drzwiach. Babcia coś czyta. Chłopiec trzyma pudełko.
Chciałabyś lub chciałbyś doczytać, dosłuchać bądź dooglądać coś à propos przewodniego tematu ostatniego numeru? Przedstawiamy autorskie sugestie dla nienasyconych po lekturze, ciekawych świata i lubiących drążyć głębiej.
Chciałabyś lub chciałbyś doczytać, dosłuchać bądź dooglądać coś à propos przewodniego tematu ostatniego numeru? Przedstawiamy autorskie sugestie dla nienasyconych po lekturze, ciekawych świata i lubiących drążyć głębiej.
Jak się zwracać z gorącą prośbą?
W końcu się starzejemy. Zaczynamy robić te wszystkie fajne rzeczy, których mieliśmy nigdy, przenigdy, nie zrobić.
Chciałabyś lub chciałbyś doczytać, dosłuchać bądź dooglądać coś à propos przewodniego tematu ostatniego numeru? Przedstawiamy autorskie sugestie dla nienasyconych po lekturze, ciekawych świata i lubiących drążyć głębiej.
Nawet nie podejrzewacie, że to już ostatni raz. Zorientujecie się za rok.
Pokazują nam starą gazetę albo ostatnie wydanie kroniki filmowej. Już tylko jedna kartka, warstwa papieru, folia ochronna, oddziela tę krzątaninę od syren, połamanych szlabanów, podręczników i pytań w testach kompetencyjnych.
Wystarczy to jedno słowo. Trzy sylaby i będziemy w domu. Niechby tylko któreś powiedziało „litery”.
W 2012 mieliśmy już internet. Słuchałem transmisji z procesu Pussy Riot. Był upał. W sadzie dojrzewały jabłka. Nie wszystko rozumiałem.
Mimo wszystko leżało się nieźle. Nad nami kwitła lipa. Niedobitki pszczół z przyzwyczajenia wykonywały swoją robotę.
Przyjrzyjmy się książkom, które – jeśli jesteśmy rodzicami ucznia podstawówki – umilą nam śniadania, obiady i kolacje.
Pewnego dnia wyruszam w podróż. Opuszczam Grochów bezpieczeństwa. Wychodzę z purchla. Podobno tak należy.
Musimy wierzyć w te chwile, kiedy nagle dostrzegamy, że wszyscy jesteśmy po tej samej stronie. Bo wszyscy już dawno przegraliśmy.
Nasze relacje ze śmieciami są dwubiegunowe: po okresach dystansu, przychodzi czas bliskości.
Niewiele zmieniła się sytuacja rodziców i opiekunów osób z niepełnosprawnościami, odkąd widzieliśmy ich na zeszłorocznym proteście.
Nie wystarczy mieć zęby, żeby być dentystą. Nie wystarczy chodzić do liceum, żeby robić za eksperta od młodzieży.
Rok 2018 zapisał się serią rekordów klimatycznych. Emisje dwutlenku węgla ze spalania paliw kopalnych wzrosły o blisko trzy procent, do najwyższego poziomu w historii ludzkości. Rekord ustanowiło też stężenie CO2
Dużo mamy w Polsce dzików, za dużo. Tak mówią zwolennicy odstrzału znacznej części ich polskiej populacji, nazywanego szumnie depopulacją. Kiedy piszę ten tekst, przez Polskę przetacza się awantura o te
Od tego czasu wydarzyło się mnóstwo gorszych rzeczy. To był drobiazg, sensacja na jedno letnie popołudnie, trochę paliwa dla facebookowych złośliwości. Telewizja pokazała galę festiwalu filmowego. Z transmisji wycięto żart nagrodzonego
W 1922 roku Kazimierz Malewicz i jego uczniowie suprematyści podjęli pracę w piotrogrodzkiej fabryce porcelany.
Ciekawe, kiedy się to wszystko zaczęło. Ciekawe, kiedy w ogóle takie rzeczy zaczynają się w ludzkich głowach.