Twój dostęp nie jest aktywny. Skorzystaj z oferty i zapewnij sobie dostęp do wszystkich treści.


Czytaj i słuchaj bez ograniczeń. Zaloguj się lub skorzystaj z naszej oferty

  • Opowiadanie

    Dziecię elfów

    Miasto całkiem niedawno opuściły wojska wrogiej armii, które wycofując się, wysadziły most Dębnicki na Wiśle. Kiedy pył bitewny opadł, wyłoniła się nad miastem niewyraźna sylwetka Wawelu i kościoła ojców Paulinów

  • Opowiadanie

    Toster

    Było go dużo. Kiedy wchodził na próbę, w bufecie teatralnym, w garderobie, widziany był z bliska i z daleka. Był człowiekiem górą. Kiedy zobaczyła go pierwszy raz, stał na scenie,

  • Opowiadanie

    Wegetacja

    Pojawiła się u się u niej kilka tygodni temu. Mieszkała wtedy sama, wyjeżdżała często, więc natychmiast pomyślała, że nie da rady się nią zaopiekować. Jej kawalerka była maleńka, ale pusta,

  • Opowiadanie

    Kurs kreatywnego pisania

    Proste prawidła pisarskie, cała tajemnica warsztatu geniuszy. Ale wcześniej może słowo uściślenia – kto to właściwie ta pisarka, ten pisarz? Ten ktoś, kim chcieliby państwo być, stać się?

  • Opowiadanie

    Charles de Gaulle

    Proszę usiąść i poczekać. Potem się okaże, co z panem będzie. Na razie niczego nie wiem. Może się pan rozejrzeć po tym pokoju, różne rzeczy tu panu przygotowano. Na przykład

  • Opowiadanie

    Paryż

    Ktoś ostatnio zapytał, jak to się w ogóle zaczęło. Voilà: wyszła jakby zewsząd. Z wnętrza tego wszystkiego, z czego składa się to miasteczko, a tworzy je głównie powietrze...

  • Opowiadanie

    Gonitwa

    Ilekroć przechodzę przez tę ulicę, zawsze wybieram to samo miejsce: idę trochę na ukos z wysepki między dwoma pasami ruchu albo prosto przed siebie po przejściu dla pieszych, bez rozglądania

  • Opowiadanie

    Trzy i pół godziny

    Nie jest łatwo znaleźć odpowiednie miejsce do życia, jeśli jest się kobietą tak zajętą jak ja. Na poszukiwania, które prowadzę od dwóch lat, mam tylko środy od dziewiątej do dwunastej

  • Opowiadanie

    Perełka

    Od dziecka byłem takim samoukiem, który wszystkiego uczył się od innych. Dzięki mojej babci wiem, że prawdziwa miłość ma zapach starości. Mama nauczyła mnie wierzyć w powodzenie spraw beznadziejnych. Ale

  • Opowiadanie

    Przepis

    Weź dwoje ludzi, najlepiej w wieku od szesnastu do dwudziestu pięciu lat, i dopasuj tak, żeby wzajemnie się sobie podobali, ale bez przesady, i żeby każde w jakiś sposób wydawało się drugiemu trochę fascynujące.

  • Opowiadanie

    Po ciemku

    Ściany w tamtym domu. Cienkie rysy, które biegły od podłogi po sufit. Ukryte pod warstwą tapety, zamalowane – znów się pojawiały. „Czy dom runie?” – pytał. „Nie, nie bój się. To tylko rysa.

  • Opowiadanie

    Shuggie Bain

    Jeździła mopem z szarą końcówką po schodach, przerywając co jakiś czas swój taniec, żeby wykręcić go gołymi rękami. Intensywny, kwaśny zapach wybielacza i żywicy sosnowej szczypał ją w oczy, gdy przeganiała brudną wodę ze schodka

  • Opowiadanie

    Studnia

    Zapach kadzidła snuł się w zimnym, jesiennym powietrzu niczym mgła. Oplatał krzewy, sięgał gałęzi drzew, wsuwał się wędrowcom za kołnierze, zlewał z zaległym w zagajniku półmrokiem. Ścieżka była wąska, a z gliniastej ziemi wyzierały żądne

  • Opowiadanie

    Kotasy

    Kiedyś strasznie chciałam mieć kotka. Było to moje życzenie numer jeden, najważniejsze na bardzo krótkiej liście marzeń. Matka oczywiście się nie zgodziła. Wmówiła mi alergię, której nie miałam. Wiedziałam już wtedy,

  • Opowiadanie

    Rozbita skorupka

    Przy chodniku unosił się kurz z piaskiem, a na płocie okalającym budowę metra powiewały strzępy plakatów, każdy z widoczną gwiazdą Dawida wymalowaną na fragmencie twarzy Tadeusza Mazowieckiego. Szłyśmy w milczeniu z mojego mieszkania w kamienicy do jej mieszkania

  • Opowiadanie

    Pan z powyłamywanymi nogami

    Wyobrażasz go sobie za oknem. Za szybą izolatki, gdy leży w świetle, w sterylnym pokoju, podpięty do migających urządzeń, a wokół łóżka więdną bukiety kwiatów. Jest tak cicho. Zupełnie jakby to była scena z filmu,

  • Opowiadanie

    Czy czyste

    Czy pan należy? Ale to na szczęście nie do mnie, głos za plecami, chyba do telefonu, czyli w kosmos, może nawet do nikogo. Przejmuję to pytanie i rozwijam po swojemu, gnę jak pręt szkła. – Czy pan

  • Opowiadanie

    Gdyby coś się stało

    Przed tunelem Sørlandsporten, na pasie wjazdowym po prawej stronie, pojawia się pędzący samochód. Johanne patrzy na niego – mija kilka długich sekund, zanim dociera do niej, że jest za blisko.

  • Opowiadanie

    Wszystkie dzieci, nawet złe

    Kiedy się dowiedziałam, że tam są? Kiedy pierwszy raz przyłożyłam ucho do podłogi, spróbowałam podważyć jedną z cienkich listewek, którymi babcia łatała szpary między klepkami? Jaki szmer, szelest, jaki ślad

  • Opowiadanie

    Gorzko, gorzko

    Kalina czuła się w życiu jak podróżna, która boi się, że spóźni się na pociąg, ale nie wiedziała, dokąd właściwie jedzie. W odróżnieniu od swojej babki i matki miała jednak pewność, że stać ją na bilet,

  • Opowiadanie

    Nie rokował

    Codziennie o 7:30 rano pod jej oknem zatrzymywał się mężczyzna. Opierał się o wierzbę płaczącą i charkał. To było coś więcej niż odkaszlnięcie porannej chrypki, brzmiało jak próba wywinięcia gardła na lewą stronę.

  • Opowiadanie

    Tamta kobieta

    Pytasz mnie, jak to się stało, że zapomniał. Kiedyś mi powiedział, że pamięć jest jak pies, który kładzie się, gdzie chce. Czy miał rację? Czy przeczuwał, co się z nim stanie?

  • Opowiadanie

    Nieoswojona

    Oprócz Piotra, który podobno strzeże wrót nieba i jest głównym bohaterem rozmaitych dowcipów, ciekawił mnie tak naprawdę tylko jeden święty: Franciszek z Asyżu, przyjaciel zwierząt.

  • Opowiadanie

    Ewolucja rozstania

    Na początku byliśmy komórką, potem amebą i wreszcie rybą, a po długim i bardzo frustrującym okresie przekształciliśmy się w jaszczurkę. W tym czasie, pamiętamy, ziemia była miękka i bulgotała pod nogami.

  • Opowiadanie

    Biała Pavlova

    Od razu wiedziałam, kim jest Obcy rozszarpujący od środka Johna Hurta, który grał drugiego oficera międzygwiezdnego statku Nostromo. 11 czerwca 1980 roku, siedząc w ciemnym kinie, znów poczułam go w bebechach. Znałam go, mieszkał we mnie

  • Opowiadanie

    Zofia

    Tak im powiedziałam: – Życie nie jest mi miłe – i na palcach stanęłam, niewidzialny węzeł nad głową zaczęłam ukręcać, w supeł wiązać jak buty. Te węzły i supły ćwiczyłam już tyle razy,

  • Opowiadanie

    Po pracy!

    Zarząd zatwierdził, że wszelkie spory należy rozwiązywać siłowo. Na miejsce rozejmów wyznaczył wewnętrzne podwórko, okolone i ocienione czterema firmowymi wieżowcami.

  • Opowiadanie

    Przesuń w prawo

    Moja żona wróciła w nocy. Nie chcę przesadzać, ale w burzy, która rozpętała się wtedy na zewnątrz, było coś apokaliptycznego; w zasadzie nie nazwałbym jej burzą, a klęską żywiołową.

  • Opowiadanie

    SEA-HKG

    Obudziła się w półmroku nieruchomej kabiny samolotu. Już kilka razy się to jej przydarzyło i za każdym doświadczała czegoś, co mniej przypominało sen, a bardziej dziwną przerwę w istnieniu. Obudziła się w półmroku nieruchomej kabiny

  • Opowiadanie

    To, co się z tobą dzieje

    Podniosła rękę, żeby osłonić się przed wieczornym słońcem i zobaczyć pociąg toczący się w kierunku starego budynku dworca. Złapała ucho walizki stojącej na popękanym asfalcie i zaczęła iść po peronie.

  • Opowiadanie

    Pandemino. Dziennik czasów zamknięcia

    Balkony to cały świat. Ludzie wyleźli na nie w gaciach, wałkach na głowie i starych tiszertach. Coś tam niby gmerają w uschniętych badylach, ale tak naprawdę tylko filują na boki w poszukiwaniu innych żywych. Żeby sobie popatrzeć.

  • Opowiadanie

    Miłość

    O godzinie 5:35 rano pod koniec listopada Catherine Saumon wychodzi z kamienicy, w której mieszka, położonej przy Place Levis, w 17. dzielnicy Paryża.

  • Opowiadanie

    Zimy i wiosny

    Wiosna to było złoto biedaków. Nie mieli oni złota prawdziwego, nie dojadali, nie dosiadali pięknych ogierów. Ale mieli nieśmiały marzec, kwietny kwiecień, maj w rozkwicie.

  • Opowiadanie

    Sadzonki Margaret

    Margaret sadziła. Sadziła róże. Sadziła fiołki. Sadziła konwalie. Sadziła koniczynę. Oczywiście sadziła również margerytki. Kiedy z pudełka wyłaniały się margerytki, uśmiechała się i łagodnie szeptała: – Znowu się spotykamy! 

  • Opowiadanie

    Miłego dnia!

    Ten człowiek nie mógł tego robić ot tak, sam z siebie, a jednak nie robił tego inaczej, więc wszyscy założyli, że miał zaburzenia umysłowe.

  • Opowiadanie

    Ostatnia stacja

    Nie można nawet powiedzieć, że to śnieg. Słowo „śnieg” niesie ze sobą sporo przyjemnych, pozytywnych konotacji, które są obecnie całkiem nie na miejscu. Więc co?

  • Opowiadanie

    Postanowienie

    Sześć miesięcy temu, w niedzielę, czterdziestoletni mężczyzna dokonał czynów wyczerpujących znamiona przestępstwa z artykułu 196 Kodeksu karnego, czyli niszczenia przedmiotów kultu religijnego.

  • Opowiadanie

    Białe karły

    Tydzień przed świętami Bożego Narodzenia, gdy matka robiła w kuchni przegląd zapasów maku, orzechów i suszonych śliwek, ojciec dokonywał inspekcji swojej prywatnej armii.

  • Opowiadanie

    Alegría

    Mieszkałem wtedy na obrzeżach dużego miasta. Postawiono tam getto domów jednorodzinnych, nazywanych przez miejscowych „domkami”, w gąszczu ulic z bohaterami bajek za patronów. Mój domek stał na samym skraju zbocza.

  • Opowiadanie

    Regnum

    Szalona Urszulo, Mario, pomylona Nino, Magdaleno, nawiedzona Agnieszko, prowadźcie mnie. Pozwólcie mi wsadzać ręce w kieszenie waszych podomek, gdzie w zawiniątkach z chustek śpią klucze.

  • Opowiadanie

    Co trzecie piętro

    Ja. Ostrzegałam ją, tłumaczyłam, że nie może mnie zwolnić. Miałam za sobą wiele rozmów z dziewczynami z biblioteki, które zapewniały, że się za mną wstawią, w razie gdyby się odważyła.

  • Opowiadanie

    Decydujący rzut

    Tata nie był chętny, żebym zapisała się na judo. Gdybym była synem, to byłby chętny, sam przecież trenował judo, ale że byłam córką, a co za tym idzie dziewczyną, a

  • Opowiadanie

    Nigdy więcej Capri!

    Hotelowy gong wzywający na obiad zadźwięczał po raz trzeci. Nastąpiło kilka chwil ciszy, w których znudzeni, lecz dobrze wychowani turyści czekali za drzwiami, by nie wyjść na zbyt głodnych –

  • Opowiadanie

    Godzina luksusu

    Był ostatni tydzień sezonu, kąpielisko niemal całkowicie opustoszało. Pojawiła się o tej samej porze co zwykle, przebrała się w kostium, zostawiła ubranie w szafce i wyszła przez pachnący chlorem brodzik.

  • Opowiadanie

    Kugelhopf

    Przez szczelne okiennice sypialni nie przedostaje się nawet najmniejszy promyk światła. Sen ma być mocny i niezakłócony.

  • Opowiadanie

    Dzień drugiej ucieczki

    Bywają dni od samego świtu skazane na porażkę, pokraczne, zamazane, zmęczone, nigdy nieosiągające kompletnej, dojrzałej formy – jak uszkodzone płody żyjące tylko po to, żeby sczeznąć, zanim się urodzą. Jest

  • Opowiadanie

    Drugie ciało

    Siedziała na przystanku autobusowym. Przystanek, zamiast ją osłaniać, eksponował, czuła się, jakby ktoś przykleił ją do dziesiątki na tarczy.

  • Opowiadanie

    Podróż z Mojrami

    Czy ty uważasz – spytała swojego męża, starając się o swobodny ton głosu – że ja jestem jakoś mniej rzeczywista niż ty?  Roman, wysoki, mocno zbudowany, stał boso w piżamie

  • Opowiadanie

    Laguna

    Biały, wsparty łokciami o dach rufówki, odezwał się do sternika: – Zatrzymamy się na noc na polanie u Arsata.

  • Opowiadanie

    Grażyna

    Tego wszystkiego jest bardzo niewiele, niewiele po prostu zostało. Reszta już się przeniosła dalej i tam czeka – albo nie czeka, nie wiadomo przecież...

  • Opowiadanie

    Anomalia

    Pieprzone globalne ocieplenie, pomyślała. Maj w górach, w polskich górach, nie żadnych Himalajach, powinien wyglądać inaczej...

  • Opowiadanie

    Ulga

    Kiedy matka zmarła, Karolina z początku zwyczajnie się wkurwiła. Nieprzewidywalna, kapryśna, nawet umrzeć musiała w poprzek jakiegokolwiek planu.

  • Opowiadanie

    Homar

    O tym, że przemieniła się w homara, dowiedziała się dopiero, kiedy kupiła mieszkanie. Wcześniej nic tego nie zapowiadało.

  • Opowiadanie

    Jak tu wysoko, jak nisko

    Zacząłeś pod drzwiami, skończyłeś na drzewie. Na ziemi wciąż ruch, cicho na niebie. Ostatni samolot przeleciał godzinę temu. Nisko, cały w światłach, przypominał choinkę w pustym mieszkaniu.

Więcej

-

-

-

  • -
ZAPISZ
USTAW PRĘDKOŚĆ ODTWARZANIA
0,75X
1,00X
1,25X
1,50X
00:00
50:00